Całkiem przypadkiem trafiłeś w moje trzy ulubione zabawy...chrzanek pisze:Tomek wyczerpał temat świadomego i poprawnego podejścia do retro, czy to mtb, czy fotografii, czy hi-fi.

Całkiem przypadkiem trafiłeś w moje trzy ulubione zabawy...chrzanek pisze:Tomek wyczerpał temat świadomego i poprawnego podejścia do retro, czy to mtb, czy fotografii, czy hi-fi.
mekp - Twoje ekonomiczne podejście do tematu zabija te części. Przez nie, będą ulegały kolejnej degradacji i zniszczeniu, bo przecież są stare, powinny być tanie, to je zużyje...mekp pisze:O k... ale wyszedł laborat.. :D
A teraz w uzupełnieniu powiem że nie zgadzam się z Tobą Tomku !
Myślę że ta nowa doskonałość bierze się z nowych technologii nie koniecznie ściśle rowerowych. Choćby zmiany w materiałach. Nie powiesz mi chyba że tutaj nie nastąpił przez ostatnie 20 lat przełom.
Drewniane koło też kiedyś było doskonałe. A jednak wymyślono oponę.
ciach....
siedem3 pisze:Całkiem przypadkiem trafiłeś w moje trzy ulubione zabawy...chrzanek pisze:Tomek wyczerpał temat świadomego i poprawnego podejścia do retro, czy to mtb, czy fotografii, czy hi-fi.
Ja nie twierdzę, że stal jest najlepszym i jedynym materiałem na ramę rowerową. Twierdzę natomiast, że można podzielić materiał do zastosowań, np:rurokura pisze:skoro tak ,to czemu nie ma lekkich fulli ze stali ?
jeśli by to było realnie możliwe ,to powstawały by takowe
chociażby dla maniaków
owszem są purgatory ,brooklyn cycle itd. ale stal zdaje sie nie jest nalepszym materiałem do fulla >a to przecież rower głównie górski
więc twierdzenie .że jedyny słuszny materiał na mtb jest jak dla mnie mocno naciągane
co innego rower sztywny albo z krótkim relatywnie amorem z przodu
i bez znaczenia czy góral czy jakikolwiek inny -wtedy stal jest świetna ,ale czy najlepsza ? tu znowu zależy co komu
Proszę o informację co się zmieniło od czasu wprowadzenia kaset HG i koronek SG-X. Jak dla mnie komponenty napędowe stają się co raz cięższe i nie idzie to w parze z większą wytrzymałością.rurokura pisze:ekonomiczne podejście do retro -cóż ,ostatecznie rower i każda jego część jest poto żeby na niej jeździć ..
A jeszcze inna sprawa ,która nie została wspomniana -jednak system zmiany biegów i przerzucania pod obciążeniem poszedł do przodu i nie jest to tylko marketing. Pomijam mniejszą wytrzymałość i tańsze technologie ,oraz sensowność używania napędów 9 ,10 czy więcej w mtb ,ale jest to odczuwalne ..
Ale tu w tym momencie zaczyna się życie ,i w praktyce jednak stare wciąż jest jak najbardziej konkurencyjne -od szaraka zaczynając.
Masz rację, uprościłem. Drażni mnie typowo polski brak poszanowania dla rzeczy i sprzedaż szrotu.mekp pisze:Witam.
Chrzanek ja nie powiedziałem że mogę zniszczyć bo są tanie... Bardziej chodziło mi o stosunek "kultowości" "inności" bądz też zwykłej chęci do wyróżnienia się do ceny.!
Mój szarak w dalszym ciągu był droższy niż SLX. A SLX "rzucałem o ziemię" :D tego z 950 nie zrobię! Więc nie wyciągaj tego typu wniosków bo dla mnie ten sprzęt jest w pewnym sensie wart o wiele więcej niż nowy! W końcu "pieniądze to nie wszystko"
Upraszczając... Jakbym chciał teraz złożyć rower który będzie "wyjątkowy" i "inny" na nowych komponentach to lekką ręką muszę wydać przynajmniej te 6-8 tyś. A i tak pewnie będzie to mało... Z retro mogę taki złożyć za 2-3!
Thumby jeszcze wrócą, wszystko wraca. To taki marketingowy postmodernizm.... Wrócą thumby, wróci stal, może tytan... Thumby są fajne, Rapidy też są fajne :) Dlaczego nie mogę mieć wyboru? w aucie mogę wybrać manual, czy automat.mekp pisze:A jednocześnie na moje potrzeby amatora/mechanika rowerowego technologia sprzed 10lat wystarcza...
Jakby rzeczywiście było tak ja mówicie że technologia/materiał sprzed 15-20 lat była najlepsza to myślę że w zawodowym peletonie jeździłyby same cr-mo i xtr900 bo po co zmieniać skoro jest idealne...
No i nie wmówisz mi że Thumb jest lepszy niż współczesny Rapid Fire...
no wlaśnie. Ale czy zaprzestanie rozwoju technologicznego oznacza skreślenie tego materiału jako zły?mekp pisze:Uciekałbym też od porównań pierwszych alu ram z topowymi "technologicznie zaporowymi" ramami cr-mo z tego samego czasu. Rzeczywiście może pierwsze ramy alu były słabe. Wiadomo choroby wieku dziecięcego itd. Wg mnie przeskok z Cr-Mo na Alu wynikał z braku możliwości dalszego rozwoju Cr-Mo. I to samo dzieje się teraz z Alu. Dobrych parę lat temu zaniechano konkretnego rozwoju Alu bo skończyły się możliwości dla niego a gdy jednocześnie porównamy pierwsze w pełni carbonowe ramy z topwymi modelami Alu z tego samego czasu... I tak historia się toczy.... Pytanie jaki materiał wyprze Carbon...
mekp pisze:Co do kształtu to nie wiadomo co by było gdyby UCI nie zareagowała na to co projektowali producenci a podobno to od sportu się zaczyna :D pozatym minęło dużo czasu zanim opona zastąpiła czyste drewno.
Nie będę mówił że Tomek nie ma racji po części... Rzeczywiście marketing straszna sprawa... bo czy napęd 11s naprawdę jest potrzebny, czy napęd 2x10 rzeczywiście jest lepszy niż 3x9 (lub 2x9 bo większość i tak nie ma młynka u siebie)...
Retro to też takie trochę sprzeciwianie się temu pędowi do nowego... I to jest fajne.
Sam jak pisałem wyciągam masę rowerów ze złomu i staram się wrócić je do życia. Wbrew tendencji parcia do nowego :D
Dziękuję za uznanie - jednak to chyba zbyt optymistyczny komplement! Zaledwie dotknąłem problemu a cóż dopiero mówić o jego wyczerpaniu.chrzanek pisze:Tomek wyczerpał temat świadomego i poprawnego podejścia do retro, czy to mtb, czy fotografii, czy hi-fi.
wątpię - dzisiejsze rowery nie przetrwają 17 czy 20 lat ;)mekp pisze:Aż dzisiejsze rowery staną się retro a dzisiejszym retro będziemy mówić... "A kiedyś to były rowery"
No czemu? Jak niewiadomo dlaczego, to najczęściej przeszkodą są pieniądze.rurokura pisze: .... czemu nie ma lekkich fulli ze stali ?
Przede wszystkim, to wymiana stali na aluminium zaczęła się już w pierwszej połowie lat 90-tych.YvesMoi pisze:w latach '90 ramy stalowe były na topie, osiągały wielkie ceny nawet do 2500 marek, a same rowery były o wiele droższe niż obecne topowe modele. mimo wszystko ludzie je kupowali
Słusznie! Nie po to wydaje się góry pieniędzy na reklamę aby nic z tego nie mieć!YvesMoi pisze:każdy wybrał by ten z włókna
Zastanawiam się, czy Ty czasem nie sugerujesz, że nagle zaczęło się rodzić więcej kolarzy za sprawą jakiejś akcji reklamowej, która nielegalnie oddziaływała na podświadomość młodych matek??YvesMoi pisze:nic dziwnego bo kiedyś było mniej kolarzy, mniejsze zapotrzebowanie to się mogli cackać w robienie na sztuki
Nie bronię jej w ogóle! Twierdzę tylko, że zastąpiono ją materiałem tańszym i łatwoobrabialnym, tylko po to aby powiększyć zyski producentów a bynajmniej nie po to aby dogodzić użytkownikom MTB.mekp pisze:Tomku... Bronisz stali zaciekle...
To nie są teorie spiskowe, tylko podstawowa prawidłowość funkcjonowania współczesnego świata.mekp pisze:nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii i wierzę przynajmniej w częśc .... i
W chwili obecnej, zakup kompletnego MTB za około 3500, mija się z celem, jeżeli oczywiście chcemy dokonać dobrego zakupu na lata!chrzanek pisze:Znajomy kupil nowego Cube za 3500zl. Chcial z niego zrobic fajny i ciekawy rower do mtb, niestety... nie ma tam ZADNEJ czesci, ktora warto by zostawic.
Jeżeli to mit - to nie do obalenia!docent pisze:Trwałosc ram cr-mo to mit.
I Kona, uznana firma (!), tym się chwali ??docent pisze:Cytat z katalogu Kony-zawodnicy połamali wszystkie stalowe ramy i trzeba było szybko malowac ramy tytanowe!Z ultra lekkimi ramami Ritcheya było tak samo-na każde zawody były nowe.
Tange, to wytwórca rur - WYŁĄCZNIE! Ram nie produkowali nigdy.docent pisze:Prawie wszystkie stalowe retromtb były robione masowo przez Tange(Japonia) i spawane na Taiwanie i w Chinach a kosztowały majątek
Dla mnie nie jest, choćby dlatego, że Litespeed to bardzo szacowna firma o wielkim wkładzie w rozwój konstrukcji MTB.docent pisze:Litespeed robi fulle na tytanie co jest smieszne.
Być może nie ma żadnej. Ale też o niczym to nie świadczy!docent pisze:Porownywanie wagi ram cr-mo z alu i karbonem jest dziwne bo ile jest na forum cr-mo (19`) ponizej 2 kg?
Ale tylko w tych kierunkach, które przewidzieli kostruktorzy. I raczej wytrzymalsze niż sztywniejsze, gdyż włókna węglowe z definicji są sprężyste.docent pisze:Nowe karbony ważą po 899g i są dużo sztywniejsze.
Gratuluję zasobności portfela!Piotr pisze:U mnie żywotnosć ramy do pękniecia zwłaszcza w okolicy mufy suportowej to 1-1.5 sezonu.