
Do rzeczy, w obecnym rowerze mam jakiegoś badziewnego Rock Shoxa Xc30, zgodnie z półką cenową nie oferuje zbyt wiele i chodzi mi po głowie zmiana na coś porządniejszego - może niekoniecznie zaraz do jakiegoś poważnego ścigania ale nazwijmy to do sportowej jazdy, głównie w terenie, ale raczej umiarkowanym bez wypadów w góry. Widelec musiałby być na 26" i pod zwykłą oś.
Płynność i powiedzmy jakość pracy przekładam ponad wagę. Dobra sztywność mile widziana, podobnie jak trwałość i nie przysparzanie wielkich kłopotów serwisowych(nasłuchałem się trochę o częstym i drogim serwisie Foxa).
Niegdyś śmigałem na Marzocchi MX Comp Coil 2003r. i przynajmniej takiej pracy bym oczekiwał od nowego sztućca. Do wydania mam jakieś 2000zł, i nie musi to być co z najnowszych modeli na 2014, wręcz przeciwnie, na sprawdzone modele sprzed sezonu, dwóch, trzech też chętnie zapolował, jak coś ciekawego zostało w sklepach.
W poznańskim Cykloturze, polecano mi Manitou R7 PRO 13', chwaląc za bardzo komfortową pracę, jednocześnie zaznaczając że sztywnością ustępuję np. RS.
Tylko, że nie oczekuje, że nowy amor będzie wybierał liście, bez przesady, o jakieś okrutne bujanie się też nie chodzi(przesadnie miękkich widelców też nie lubię,a nie wiem na ile można go utwardzić pompując) i tutaj trochę kierowałbym się w stronę SID-a pokroju tego (http://bike-center.pl/p1252,rock-shox-s ... bialy.html) I nawet ideologicznie RS jakoś najbardziej pasuje chyba do GT

Zastanawia mnie jeszcze kwestia tego, jak to jest z nowymi Marzochami, czy firma podniosła się już po ostatnich porażkach jakościowych?
W kwestii pracy, Corsa SL podobno wypada nieźle - ale jak jest z kwestią awaryjności/trwałości?
Przyznaję, że bardzo podoba mi się ten Bombowiec - http://bike-center.pl/p12610,marzocchi- ... bialy.html no i jakiś tam sentyment ze starych czasów pozostał

Ponieważ nie zapowiada się, żebym miał możliwość potestowania owych widelców, szukam wszelkich informacji i opinii, w co celować, czego się ewentualnie wystrzegać, liczę na Waszą pomoc
