#5
elziomallo - o paserstwie nieumyślnym słyszałeś?
Kupujący też nie jest bezpieczny i może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej, jeśli udowodnione mu będzie, że przy zachowaniu zwykłej ostrożności mógł domyślić się, że rower pochodzi z przestępstwa. Jeśli więc kupujesz rower po "niezwykłej okazji" może być Ci postawiony zarzut, że znając prawdziwą wartość rowu mogłeś się domyślić, że sprzedającemu zależało na zbyciu przedmiotu pochodzącego z przestępstwa - po zaniżonej cenie.
OLX: https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/OhVB/

Są: Bontrager Privateer ; Breezer Lighting ; Cannondale F900 ; Sunn Cross ; Viner Comp Line
Były: Puch ; Wheeler E1 Titanium ; DrJekyll i MrHyde ; FSR ; FSR2 ; Klein ; Puch2 ; Trek ; HKeK ; Endorfina ; Jose .

#6
Witam.

Myślę że nie bez powodu na allegro są sprzedawcy u których pojawiają się prawie nowe całe rowery w częściach tylko jakoś zawsze ramy brak...
Ja tam zawsze trochę się boję ale z drugiej strony kto Cię złapie jeśli nie jesteś cyganem...

Tych akurat policja sprawdza tak dokładnie że jak sprzedawałem jednemu rower w sklepie to ze 4 kopie zaświadczenia wziął że rower jest legalny i nawet wracał sie po nie na drugi dzień żeby mieć podpis kierownika sklepu :D


pozdrawiam
xMekpx
Moje ogłoszenia
Marin Bear Valley 1996

#8
Skoro już jesteśmy w HP i jest mowa o cyganach.

Kolega mi opowiadał jak wracał z gór stopem, był na Ukrainie i spał w namiocie przy drodze. Na Ukrainie wciąż część cyganów żyje w taborach konno ciągniętych - to widziałem na własne oczy. I tacy taborowi cyganie właśnie go zobaczyli i wyciągnęli z namiotu i zaciągnęli do swojego wozu. Początkowo znajomy był przerażony, szybko jednak się okazało, że, o dziwo (!), po prostu uznali go za "bratnią duszę"- nakarmili, napoili, pośpiewali i dali się wyspać w pościeli. Historia jest niesamowita moim zdaniem. Nie pasuje również do tego co się uważa o cyganach. Ja jednak wieżę, że to prawda.

Mi natomiast zdarzyło się pracować z cyganami, w któreś wakacje - w Niemczech przy zbiorach truskawek. Tzn. cały czas mam wątpliwości czy to byli zwykli Rumuni czy Cyganie. Wydawało mi się, że dawali mi do zrozumienia, że są cyganami. W każdym razie byli na tyle fajni, że kazałem sobie przysłać z polski słownik rumuńsko-polski i zasadniczo trzymałem się z nim bardziej niż ze społecznością Polaków.

#9
Cyganie są fajni, ale już ich kobiety, robiące na numer z wróżbami lub ze zdechłą kurą naiwnych emerytów rolnych to już w ogóle bomba.
Standardowy numer z kurą to czysta poezja, myślę że mają to asortymencie od kilkuset lat, i ciągle działa. Wygląda tak: przychodzą we dwie do chorej starszej osoby, i od razu, w progu, wyczuwają złe moce. Po czym proponują złych duchów odpędzenie. Potrzebna jest zdechła kura - więc dziadek ucina kurze łeb. Krwią tej zdechłej kury pryskają w czterech kątach domostwa. Potem trzeba tę kurę zakopać w rogu podwórza, razem z wszystkimi pieniędzmi z gospodarstwa, które dziadek z babcią, zwyczajowo trzymają w słoiku. Potem jak złe odejdzie, to będzie można ten słoik odkopać, wiadomo.
No i dziadek kopie, mistrzyni ceremonii dokonuje ceremonialnego pochówku.
Potem kura w grobie leży, ale słoik z oszczędnościami życia - znika.
Przyłapane niekiedy przez policję mistrzynie ceremonii zawsze twierdzą, że słoik zabrały złe moce.
Moje skromne dzieła: -> http://rpk.ehost.pl/wp/kategorie/rowery/

#10
Z jednej strony sen o wolności, a drugiej rzeczywistość tego "snu"...
Mnie ostatnio zatrzymali jak wracałem z Wrocławia - rzekomo brakło im paliwa na powrót do Niemiec...Wypasiony merc a w środku (a jakże) cała rodzinka w komplecie . Mówi, że jest bogaty, tylko dokumenty zgubił i potrzeba 300 zł na powrót, ściąga sygnety i obrączki jako gwarant, daje wizytówkę do "taty", który jest dilerem audi w Niemczech. Ciekawe ilu naciągnęli i jak długo udawało im się naciągać na takim krótkim odcinku ?



Edit: Sorry, tak mi się nasunęło, ale może na rowery zbierali... :roll:
Ostatnio zmieniony 2012-05-10, 20:52 przez starlees, łącznie zmieniany 1 raz.