RetroMTB FORUM Dyskusyjne Strona Główna

     
     

Poprzedni temat «» Następny temat
Jazdy okraszone komentarzem :-)
Autor Wiadomość
polonezGLE 


Wiek: 41
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 1012
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-05-18, 22:29   

Znaczy ktoś od nich przegląda nasze forum ;)
_________________
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91
 
 
polonezGLE 


Wiek: 41
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 1012
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-08-05, 19:30   

Upał upałem, ale czasem pokręcić trzeba. Wczoraj był dzień luzu w związku z wybyciem domowniczek, więc wyciągnąłem z piwnicy Herculesa by podejrzeć postępy prac remontowych na moich ulubionych stalowych szlakach na obrzeżach Bydgoszczu.
Pierwszy nomen omen przystanek na przystanku Bydgoszcz Leśna. Idzie tu linia do Kutna oraz towarowe obejście Bydzi ze Śląska do Trójmiasta. Infrastruktura niedawno po remoncie, co oczywiście przyciąga wszelkiej maści wandali do tego stopnia, że chyba przez większość dnia kręci się tam straż miejska.
Pogoda (jeszcze) w porządku, obok urodziwa dziewoja na spacerze z pieskiem, na horyzoncie pociąg, pełnia szczęścia.


Na towarówce jedzie PKPowski Byczek.


Jadę do Myślęcinka. Mekka Pięćsetplusów i żyjących fit. Jadę kawałeczek przedwojennym brukiem obecnie prowadzącym donikąd. Tu już tylko dwa tory wspomnianej wcześniej towarówki (linia 201). Przy nieczynnym przejeździe zaplecze remontowe, marzenie złomiarza-hałdy zdemontowanych szyn, oprócz tego stare podkłady i inny badziew. Chyba monitoring mają bo stali jeszcze nikt nie ruszył.


Focę rower, przejeżdżający emeryt dziwnie patrzy.


Jadę dalej. Za mną pogoda jak drut.


Przede mną widać, że coś się pogodowo czai.


No i tam gdzie ciemno zaczyna grzmieć. A ja "pod prądem".



Dojeżdżam do foto miejscówki. Towarowa linia 201 idzie tu równolegle do linii 131. Kilkanaście kilometrów linii 201 oraz kilka km linii 131 remontują już 2 lata. Linię 201 zajeżdżono tak, że przed zamknięciem towarowe szły z maks. chyba 20km/h. Rok trwa już budowa ściany oporowej w pobliskim Rynkowie. Na 131 najpierw wymieniono szyny w jednym torze. Po 3 miesiącach znów go zamknięto i wzięto się za wymianę słupów i zrobienie dwóch przepustów. I tak w kółko. Koordynacja prac fantastyczna. Teraz mówi się o kolejnym remoncie tj. przystosowaniu 131 do prędkości 160km/h, linia 201 od pobliskiego Maksymilianowa do Kościerzyny miałaby być zelektryfikowana i częściowo rozbudowana do dwutorowej. Ptaszki jednak ćwierkają, że robót nie będzie bo kasa pójdzie na kolejowe inwestycje związane z naszym kosmodromem, pardon centralnym lotniskiem. Pożyjemy, zobaczymy. W każdym razie widoki fajne, przez tele widać wieżowce na górnym tarasie miasta.




Jak na złość zaczyna padać. Znaczy konkretna ulewa i burza. A jak tak pod słupem, to chyba nienajlepszy pomysł.


Chowam się w pobliskim lesie w gęstej liściastej części. Zainspirowany przygodami Beara Gryllsa próbuję coś sklecić nad głową. Oczywiście 1:0 dla prawie godzinnej ulewy, jestem mokry do gaci, dobrze, że miałem foliowe worki i aparat nie uczył się pływać w plecaku. Po deszczu stwierdziłem, że z pustą kartą SD wracać nie będę i trochę pofociłem.
Pewnie kropelek nie widać, ale rośliny po deszczu to wdzięczny temat na foty.

Plecak suszył się na drucie.

Na szczęście złapałem trochę przelotów, więc wyjazd zaliczony. Wracałem w akompaniamencie wyjących w wodzie klocków hamulcowych.

A przejechał m.in. jeden z nowych produktów z bydgoskiej PESY, ezt Elf II tu akurat w krótkiej wersji zakupionej przez samorząd naszego województwa.


Husarz z Intercity leciał z Berlina do Gdyni.


"Mega długi" skład Intercity ;-)

I kolejny Byczek:


A dziś znowu trochę popadało i temperatura spadła. Może jutro w biurze nie padnę od upału...
_________________
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91
 
 
skolioza 
Administrator
Ojciec Dyrektor :P


Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 13868
Skąd: RetroMTB.pl
Wysłany: 2018-08-06, 07:39   

Ciekawie Poldku jak zwykle! A ten bruk obecnie donikąd to kiedyś dokąd szedł?
_________________
RetroMTB na Facebooku

SPRZĘT DO SPRZEDANIA
 
 
polonezGLE 


Wiek: 41
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 1012
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-08-06, 22:20   

O tym bruku wspominałem już na 9 stronie niniejszego wątku.
W przededniu wybuchu I wojny światowej władze ówczesnego miasta Bromberg zauważyły, iż dotychczasowy przebieg linii kolejowej do Torunia/Włocławka/Kutna stanowi istotną barierę w dalszym rozwoju miasta w kierunku północnym. A okres ten dla Bydgoszczy był złotym okresem rozwoju miasta. "Za torami" rozbudowały się wielkie koszary, powstawały kamienice, szkoła oficerska itp. Mniej więcej w 1914 r. rozpoczęto budowę północnego obejścia miasta. Do 1920 r. wykonano przekop, wzniesiono żelbetonowe wiadukty, wytyczono sieć dróg dojazdowych..... i Bydgoszcz wróciła do macierzy. W latach 1920-1939 położono krótki odcinek toru wykorzystywany jako bocznica i tyle. Północne obejście poprowadzono, ale dla ówczesnej "francuskiej" linii z polskiego Śląska do Gdyni, a więc ze wschodu na północ tak, by pociągi z węglem nie musiały wjeżdżać na bydgoską stację, gdzie parowóz musiał oblatywać skład ze względu na zmianę czoła pociągu. Po 1945 r. również do tematu nie wracano. "Za torami" powstało jedno z pierwszych bydgoskich blokowisk (Osiedle Leśne) dla oficerów pobliskich jednostek. Ostatecznie po kolejnym tragicznym wypadku na przejeździe kolejowym przecinającym główną ulicę miasta (wtedy Al. 1 Maja) władze przypomniały sobie o konieczności przesunięcia torów (pierwsza połowa lat 60tych). Ostatecznie w latach sześćdziesiątych zakończono prace rozpoczęte przed półwieczem. Tory po śladzie starej linii zostały wzdłuż ul. Artyleryjskiej (bocznica Polregio), do końca lat 80tych istniał też przejazd na Al. 1 Maja (dziś ul. Gdańska) sporadycznie używany przez pociągi dojeżdżające do zakładów Makrum. Dalej po demontażu torów urządzono trakt spacerowy. Obecnie po śladzie linii puszczono ulicę Kamienną. Pozostały też 3 żelbetonowe wiadukty odcięte od układu drogowego, podobnie jak prowadzące do nich drogi. Poniżej mapka.


Jeden z owych ślepych wiaduktów:

Za wiaduktami rozbudowano po wojnie tereny wojskowe i dlatego prowadziły donikąd.
_________________
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91
 
 
skolioza 
Administrator
Ojciec Dyrektor :P


Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 13868
Skąd: RetroMTB.pl
Wysłany: 2018-08-07, 06:45   

Dzięki Poldku - nie skojarzyłem że już to wyjaśniałeś wcześniej
_________________
RetroMTB na Facebooku

SPRZĘT DO SPRZEDANIA
 
 
polonezGLE 


Wiek: 41
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 1012
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-08-07, 07:16   

Cała przyjemność po mojej stronie :) pozdrawiam.
_________________
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91
 
 
polonezGLE 


Wiek: 41
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 1012
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-10-18, 23:01   

W oczekiwaniu na kolejny weekend powspominam trochę ten miniony przed paroma dniami, podobno ostatni już tej jesieni z tak wysoką temperaturą.
W sobotę córka zarządziła wyprawę celem zgromadzenia eksponatów do szkolnego zielnika. Kierunek może być tylko jeden: ogród botaniczny w bydgoskim Leśnym Parku Kultury i Wypoczynku w Myślęcinku (jest jeszcze stary botanik w centrum miasta, ale odkąd zarządza nim uniwerek zrobiło się tam trochę smutno). Rowery tym razem zostały w domu. Na miejscu sporo spacerowiczów, młoda para na ślubnej sesji foto oraz inwazja biedronek ninja. Namolne te stworzenia jak telemarketingi.





























W niedzielę z kolei wybraliśmy się na kilkudziesięciokilometrową wyprawę do mojej Miejscówki pod Koronowem. Po wydostaniu się z miasta jedziemy przez podbydgoskie miejscowości będące obecnie sypialnią miasta. Dzięki przeprowadzającym się tu od 20 lat bydgoszczanom, gmina Osielsko stała się najbogatszą w województwie. Co chwila pojawia się nowe osiedle, infrastruktura drogowa lepsza niż w mieście, tyle że w godzinach szczytu totalnie korkuje się tu wjazd do miasta bądź wyjazd z niego.




Postój regeneracyjny w okolicy wiaduktu nad północnym skraju stacji w Maksymilianowie. Zawsze tak konstruuję trasę, by gdzieś znaleźć się w kolejowych klimatach.



Tym razem dosiadam Herculesa.


W odległości kilometra od stacji trwa budowa wiaduktu w ciągu trasy ekspresowej S5. Z tego tez powodu dezintegracji uległy wcześniej istniejące tu drogi i dróżki. Korzystamy więc z nowej ddr w pobliskim Żołędowie.


Po drodze mijamy sympatycznego Mesia.


Dojeżdżamy do "placu budowy". Za nami znajdował się kiedyś nieduży zagajnik. W latach 1941-1942 chowano na jego terenie jeńców radzieckich budujących szosę na Gdańsk. Jak to zwykle bywało śmiertelność była duża, ale wg przekazów po wojnie miały się tu odbyć ekshumacje. Z niewiadomych przyczyn pozostawiono szczątki 2 jeńców i ustawiono na mogile nieduży obelisk. W ramach przygotowania terenu pod inwestycję współorganizowaliśmy ekshumację wiosną 2017 r. Podczas prac faktycznie odkryto szczątki 2 mężczyzn, ale pochówki te były nietypowe jak na radzieckich jeńców: spoczywali elegancko ułożeni w trumnach, z osobistymi drobiazgami, brakowało tylko stóp, ale tu akurat wiadomo-buty na wojnie to szczególnie pożądany towar. Rosjanie zwykle chowani byli byle jak, w bezładzie, a do tego pozbawieni wszystkiego co jeszcze mogło przydać się żywym. Ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że obecne były jeszcze inne pochówki. Przy drugim podejściu jesienią wyekshumowano szczątki kilku żołnierzy niemieckich z 1945 r. co potwierdziło słowa części miejscowych.
Widać już zarys jezdni:


W tle widać żuraw na budowie wiaduktu nad liniami kolejowymi 201 i 131. Budowa tego odcinka S5 jest mocno opóźniona, bowiem PKP obudziły się w kwestii wiaduktu już po jego zaprojektowaniu przez wykonawcę. Przeprawę trzeba było zaprojektować od nowa. W ogóle nasze województwo nie ma szczęścia do S5: kujawsko-pomorski odcinek miał być gotowy już w 2012 r., ostatecznie coś się ruszyło dopiero w zeszłym roku. Północny odcinek Piątki spełniać będzie rolę obwodnicy miasta, dzięki czemu cały tranzyt przestanie się tłuc przez centrum. Szybciej i wygodniej dojedzie się też do A1 i A2. Trochę szkoda wycinek w lasach, trasa idzie akurat przez moje ulubione rowerowe szlaki...


Wjeżdzamy do lasu, na terenie którego zachowały się fragmenty linii obronnej Przedmościa Bydgoskiego wzniesionej latem 1939 r. przez polskich żołnierzy celem osłony Bydgoszczy z kierunku zachodniego i północnego.




Z lasu wyjeżdżamy w miejscowości Nekla w sąsiedniej gminie Dobrcz. Przy powiatowej drodze we wrześniu otwarto drogę dla rowerów prowadząca do Kotomierza. W planach jest budowa kolejnych szlaków tak by spiąć nimi większe miejscowości.

Stacja serwisowa wyposażona w narzędzia Park Tool i pompkę SKS. Ciekaw jestem jak długo te narzędzia tam pozostaną, odkręcony fragment chyba stojaka już walał się obok.



No to wjeżdżamy na szlak.


W widocznym na horyzoncie lesie opuszczamy ścieżkę i jedziemy na zachód.


Dojeżdżamy do starego wiaduktu nad linią do Tczewa.


Chwila na podziwianie widoków okolicy.




Jedziemy skrajem miejscowości Marcelewo, gdzie 27 stycznia 1945 r. rozegrała się krwawa bitwa pomiędzy naszymi żołnierzami z 8 pp oraz żołnierzami niemieckimi wycofującymi się z Bydgoszczy wzdłuż torów kolejowych na północ. Nasi wpadli w zasadzkę, zginęło ich około 60. W zeszłym tygodniu odezwała się do mnie pani poszukująca miejsca pochówku dziadka swojego męża. Okazało się, że walczył i poległ właśnie w tym miejscu.


Polskie klimaty.


Samo Marcelewo to nieduża kolonia naszych przedwojennych Poniatówek, czyli gospodarstw powstałych na ziemi z podziału pobliskiego majątku. Zarówno domy mieszkalne jak i budynki gospodarcze budowano wg standardowego projektu z charakterystyczym eternitowym dachem.


Dalej znów przez pola.



Potem asfaltowa ostatnia prosta i meta.



Po uzupełnieniu "paliwa" i wymianie roweru (wracam Scottem) wjeżdżamy w las.

W założeniu miał być skrót. Okazało się, że LP budują drogę i jak na razie jest zasypana gruzem. Nieciekawie.


Na skraju Stronna trochę lepiej, można jechać.


Wyjeżdżamy z lasu. Jeszcze prawie 30 km do domu, widać już księżyc, zapowiada się nocna jazda.



Wjeżdżamy znów na rowerową drogę i Marcelewo widoczne jest gdzieś na horyzoncie.


Dojeżdżamy do końca DR i za chwilę wjeżdżamy w ciemny las.


W Żołędowie juz noc.

W Myślęcinku trochę biegaczy z czołówkami i nieco spóźnionych rowerzystów.

Nocna jazda i mój elevated:



Córka dzielnie trzyma pion.

Jeszcze podjazd pod górę na moje osiedle Wyżyny i już w domu.


Wyjazd udany, strat w ludziach i sprzęcie nie było :-)
_________________
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91
 
 
Piotr 
Wielki Inkwizytor


Dołączył: 31 Maj 2009
Posty: 5431
Skąd: Królewski Kraków
Wysłany: 2018-10-19, 09:05   

Scott klasa , ale koła ma do dupy nie pasują mi tu.
No i fioletowe felgi hehehehe jest klimat . . .
_________________
www.velotech.pl - blog serwisowy
www.velotech.sklepna5.pl
Profesjonalny montaż i serwis kół.
tel. 666-316-604
 
 
polonezGLE 


Wiek: 41
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 1012
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-10-19, 09:12   

Orginalne Scottowskie koła leżą w piwnicy, jeszcze ze Skoliozowego Evo. A obrączki z dawnych czasów fascynacji tym kolorem ;-) Któryś model SUN, jeszcze made in USA.
_________________
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91
 
 
skolioza 
Administrator
Ojciec Dyrektor :P


Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 13868
Skąd: RetroMTB.pl
Wysłany: 2018-10-19, 10:56   

Klasa Poldku jak zwykle!
Ogród botaniczny w formie rozległego parku bardzo się mnie spodobał A wypad jak na còre chyba dość dlugi w sumie :-)
_________________
RetroMTB na Facebooku

SPRZĘT DO SPRZEDANIA
 
 
polonezGLE 


Wiek: 41
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 1012
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-10-19, 21:10   

Nasz myślęciński botanik jest 2 w Polsce pod względem powierzchni :-) Bardzo sympatyczne miejsce jeśli się chce odetchnąć od miejskiego zgiełku. Teren jest ogrodzony. Oprócz naszych rodzimych drzew i krzewów spotkać można także okazy z obu Ameryk i Azji. Na jednym ze zdjęć widoczne jest alpinarium, które reprezentuje florę terenów górskich.

A córcia ma kondycję jak T-800 8-) Wyszło nam 65 km trasy, dziewczyna dała radę bez marudzenia, w poniedziałek bez problemu powędrowała na 7:10 do szkoły.
_________________
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91
 
 
skolioza 
Administrator
Ojciec Dyrektor :P


Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 13868
Skąd: RetroMTB.pl
Wysłany: 2018-10-20, 18:02   

Pięknie, szacun!
_________________
RetroMTB na Facebooku

SPRZĘT DO SPRZEDANIA
 
 
polonezGLE 


Wiek: 41
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 1012
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-10-20, 19:43   

W imieniu córci dziękuję :-)
_________________
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91
 
 
czajnikmtb 

Wiek: 38
Dołączył: 13 Kwi 2009
Posty: 518
Skąd: Pszczyna
Wysłany: 2018-10-21, 13:40   

Świetne zdjęcia!!
Ogród botaniczny jest przepiękny jest co chodzić,fajnie się czyta całość.
A w Kotomierzu mam rodzinkę ;-) w Bydboszczy też :mrgreen:
Nam też udało się coś jeszcze pokręcić zanim pogoda się zepsuła.
A jeździmy w szczytnym celu,zbieramy kilometry na budowę hospicjum
http://www.hospicjumojcapio.pless.pl/
Zajęliśmy 9 miejsce i dostaliśmy 20000 zł dla hospicjum
http://www.pszczyna.pl/ma...jca-Pio/idn:492
Pilotowaliśmy także nocny bieg
http://www.hospicjumojcap...pszczynie-2018/

IMG_20181007_163451571_HDR-EFFECTS.jpg
Plik ściągnięto 4 raz(y) 142,06 KB

 
 
 
skolioza 
Administrator
Ojciec Dyrektor :P


Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 13868
Skąd: RetroMTB.pl
Wysłany: 2018-10-21, 18:37   

szacun!
_________________
RetroMTB na Facebooku

SPRZĘT DO SPRZEDANIA
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template designed and created by Falcone
Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 15