#2
Jako rower kolekcjonerski to OK - wiadomo klasyka, nowatorski na tamte czasy design i w ogóle cannondale.... Ale jak do jazdy to bym radził raczej tradycyjną eFkę.

Może ja mam trochę zryty beret na punkcie konstrukcji fulla, ale mnie nawet drażni bujanie klasycznego czterozawiasa z włączoną platformą, a co dopiero taki jednozawias bez blokady. Miałem Cannondale Super V-FR na początku XXI wieku i źle wspominam tamte czasy. Geo jakaś dziwna, dość pionowe kąty mimo że z przodu miałem Manitou Blacka 100-120. Gdy musiałem na nim podjechać na Ślęże to się mało nie popłakałem. Zmuszony byłem zejsć i prowadzić bo i tak większość energii szła w pracę zawieszenia.

Ale jak nigdy nie miałeś fulla to moze Ci się nawet podobać.
https://www.facebook.com/evobikesycow