#153
Lokomotywa M62 czyli u nas ST44 miał byc podstawowym dizlem w taborze demoludów. Szły na Węgry, do NRD, Czechoslowacja, na PKP przyszlo chyba z 1.000 sztuk. Nosi ksywki Gagarin, Siergiej, Tajgatrommel. Ma status lokomotywy kultowej zaraz po parowozach. Szerokotorowe tez u nas byly ale na szerokiej Linii Hutniczo-Siarkowej. Dlatego na widok Gagara pojawia sie banan na twarzy 😃
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91

#156
Gagary pędzone są silnikiem od ODSa (okręt desantowy średni), dymią, plują płynami ustrojowymi i powodują mikrotrzęsienia ziemi. Niestety, u nas Gagarów już niewiele, a wraz z pojawieniem się szynobusów znikła też inna spalinowa seria SU45.
Gagary w akcji:
https://www.youtube.com/watch?v=qkmZmk_7HNQ
https://www.youtube.com/watch?v=al3PMqmv_u8
https://www.youtube.com/watch?v=BQ2ZV-ZETLs

Tematy kolejowe były przed tygodniem, a przedwczoraji pognało mnie nad wodę. Ze wsi lasem na wprost przed siebie. Wiem, nuda, płasko ;-)
Obrazek


Obrazek


Od kilku lat rżną las na potęgę. Raz przede mną na główną drogę wyciął zestaw ciągnik siodłowy na Starze 266+wielkie dęby czy coś na dwukółce. Tak sprawnie wykonał skręt, że mu się ta dwukółka z drzewem na bok obaliła i przez pół dnia droga była zamknięta.
Obrazek


No i jestem.
Obrazek

Tu otwiera się widok na zbiornik wodny będący południową częścią Zalewu Koronowskiego powstały przez spiętrzenie poziomu wody na łańcuchu leśnych jezior polodowcowych. Korzystam często ze strony http://staremapy.bydgoszcz.pl/mapy/WIG_ ... BYDGOSZCZ/ gdzie na stare mapy nałożono obraz satelitarny, dzięki czemu można przeżyć natychmiastową podróż w czasie sprawdzając co kiedyś znajdowało się tam, gdzie dziś jest woda.
Ścieżką wędkarską udaję się na południe wzdłuż wschodniego brzegu.
Obrazek

Obrazek

Pojawia się leśna zatoczka:
Obrazek

Obrazek


Niski poziom wody odsłania zmorę tutejszych stron - tony butelek PET i wszelkiego plastykowego dziadostwa:
Obrazek

Aż się niedobrze robi na widok takiego syfu, ale jak widać, śmiecącym to nie przeszkadza.
Lepiej patrzeć w górę.
Obrazek


Czasem jest stromo ;-)
Obrazek


Dojeżdżam do cypla będącego niegdyś południowym skrajem Jeziora Moczar.
Obrazek

Na przeciwległym brzegu był niegdyś początek przepławki łączej Brdę i Zalew Koronowski (łódki jechały ponad kilometr na szynowym wózku). Niedawno wrócił temat odbudowy przepławki, ale w międzyczasie powiat zamknął wjazd na przepławkę groblą, po której puszczono ścieżkę rowerową :lol:
Obrazek


Chwila z sielskimi widoczkami na dawne Jezioro Czarne ii w drogę.
Obrazek

Obrazek


W lesie wbijam się na żółty szlak.
Obrazek


I dojeżdżam do kolejnej zatoczki przechodzącej w leśne jeziorka.
Obrazek


Retro to stan umysłu, więc czasomierz też musi być z epoki :-D
Obrazek


W dali leśne jeziorko:
Obrazek


A tu spotkałem szczenną/kotną samicę Obcego. Szczęściem byłem za, nie dostrzegła mnie :mrgreen:
Obrazek


Szlak prowadzi tuż brzegiem:
Obrazek


A po drugiej stronie mamy pokaźnych rozmiarów leśną wyspę:
Obrazek

Obrazek


Kolejne leśne jeziorko (co ciekawe niektóre są prywatne):
Obrazek


Pojawienie się na brzegu familii z grillem i autami zaparkowanymi niemal w wodzie sygnalizuje powrót do cywilizacji, czyli zbliża się Samociążek, lokalny kurort. I dawne Jezioro Białe:

Obrazek


Wracam do wsi. Na wyjeździe z Samociążka mamy krzyżówkę.
Obrazek

I moje ulubione zakazy wjazdu z napisem Nie dotyczy A.L.P. Po kiego grzyba tam stoją? Obie drogi ułatwiają miejscowym życie, nie trzeba nadrabiać kilometrów przez Koronowo, i tak wszyscy te zakazy zlewają.

Dojeżdżając na bazę mijam najnowszy model eko-toy-toya z rekomendacją ministerialną :lol:
Obrazek


W tym lesie często są polowania, brzuchaci i wąsaci przyjeżdżają zestawem Ursus + osinobus i walą z pukawek do przerażonej zwierzyny. Posadziłbym takiego dzika z jeleniem w tej budce, dałbym giwerę i niech zwierzaki odkują się na tych palantach.

Ah, no nie byłbym sobą, francuską węglówką jechał właśnie zestaw Arrivy w postaci Duńczyka i PESY :-)
Obrazek


https://picasaweb.google.com/1068935907 ... 2016_04_03
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91

#157
polonezGLE pisze: Korzystam często ze strony http://staremapy.bydgoszc..._S26_BYDGOSZCZ/ gdzie na stare mapy nałożono obraz satelitarny, dzięki czemu można przeżyć natychmiastową podróż w czasie sprawdzając co kiedyś znajdowało się tam, gdzie dziś jest woda.
ja mam taką mapę Beskidu Niskiego, papierową :-) a że smartfona nie używam, to to pozwala mi przenieść się w przeszłość - faktycznie fajna sprawa!
RetroMTB na Facebooku

SPRZĘT DO SPRZEDANIA

#158
Taka anegdotka z dzisiaj - miałem po południu chwilę czasu więc podjechałem złapać fajne ujęcie popołudniowego przelotu mojego imiennika PKP Intercity "Mieszko". Fajna miejscówka, zadupie obok wiaduktu z drogą krajową. Po 5 minutach oczekiwania na pociąg, nagle spod ziemi wyrósł radiowóz i spisała mnie milicja :lol:
Że przed 1990 r. spisywali miłośników kolei czających się przy torach, to była norma, ale teraz? Chłopaki młodsze ode mnie, byli ok, okazało się, że dostali prikaz zwracania uwagi na "obiekty o znaczeniu strategicznym". A ja zachowywałem się "dziwnie" w okolicy tego wiaduktu :mrgreen:
Pewnie jakbym nawalony w 3 d.... słaniał się w okolicy, to luz.... A na trzeźwo siedząc na murku to już byłem podejrzany he he.
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91

#163
Służby mają mobilizacje zwiazaną z tymi imprezami, ale spisywanie ludzi siedzacych na murku pod mostem to lekka przesada. Prawie 40 lat temu ORMOwiec skasowal mojemu ojcu Zenita za fotografowanie mnie na tle zabudowañ miejscowego PGR :lol: Dobra zmiana ?
Najśmieszniejsze jest to, ze chwile wczesniej przejechal obok na rowerku koles ze statywem foto, wczesniej zapewne krecil start samolotu z pobliskiego lotniska, też pewnie terrorysta :mrgreen:
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91

#164
Ktoś coś o zimie pisał :?: Śnieg czy cóś.... W okolicy Bydzi jesiennie raczej, w sobotę nawet nie padało, więc wyskoczyłem na focenie pociągów.
Obrazek


Kolejarze przed zimą zwarci i gotowi, pojawiły się płoty przeciwśnieżne:
Obrazek


Droga i przestrzeń. Tak lubię.
Obrazek


Obrazek


Góralo-przełajka daje radę:
Obrazek


Dodajmy zachodowi słońca trochę dramatyzmu:
Obrazek


Rdza.
Obrazek


Przejechał Flirt do Gdyni:
Obrazek


Paluchy mi zgrabiały od trzymania aparatu, to jedziemy dalej.
Obrazek


"Zachód słońca nad kombinatem"
Obrazek


Obrazek


Miło było, ale zimno się zrobiło. A u góry serwowali pewnie obiad.
Obrazek


https://photos.google.com/share/AF1QipO ... F4dmY2WjF3
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91

#166
Kiedyś przygotowanie kolei do zimy regulowała specjalna instrukcja D17, np. od 1 maja do 14 listopada był okres przygotowania do zimy, okres pogotowia zimowego i walki ze śniegiem od 15 listopada do 31 marca, a od 1 do 30 kwietnia okres po zakończeniu pogotowia zimowego. Zasłony przeciwśnieżne leżały sobie poza sezonem nieopodal i ustawione zostały niedawno. Sposób ich ustawiania również określały przepisy.
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91

#167
Hobby jako zjawisko ma to do siebie, że czasem odchodzi ustępując miejsca nowemu ..... potem znów wraca, ale już w nieco słabszej postaci. Kiedy tych hobby ma się trochę więcej, trzeba wybierać. Czas jakiś temu zamiast rowerowych wyryp poświęciłem się żywiołowi modelarskiemu uczestnicząc w budowie makiety kopalni w Pile k/Gostycyna, której pozostałości przedstawiałem już w tym wątku. Powstało (w zasadzie czeka na wykończenie) coś takiego:
Obrazek


Skala 1:87, układ budynków, rzeźba terenu odzwierciedla stan badań archeologicznych i archiwalnych, niektóre budynki istnieją do dziś, część odtworzono na podstawie dokumentacji. Makieta została wzbogacona o dźwięki, oświetlenie, ruchome są elementy kopalni , kuźni, maszyny parowej. Od momentu wykonania fotografii powstało szereg nowych elementów. Poniżej link do galerii z sesji, podczas której makieta służyła za tło mojej kolekcji enerdowskich modeli samochodów w skali 1:87, które moje pokolenie pamięta z dzieciństwa:
https://photos.google.com/share/AF1QipN ... Y2lR&hl=pl

No ale nie samym grzebaniem w klejach, podsypkach, gąbkach i farbach człowiek żyje (chociaż zabawa elektrosadzarką do trawy modelarskiej wykonaną z elektrołapki na muchy jest fest, szczególnie jak prąd kopnie :mrgreen: Czasem wypadałoby wyjść na rower, szczególnie jak się ich ma ileś sztuk :-> Tym razem maszyna losująca wskazała na Scotta Evo. I w ubiegłą niedzielę poszły konie po betonie. Tradycyjnie wystartowałem z mojej miejscówki ok. 30km na północ od Bydzi. Jadę moją ulubioną drogą wzdłuż linii kolejowej Śląsk-Gdynia będącej najważniejszą trasą kolejową II RP:
Obrazek


Kolejarze odwołali zimę, płotki już ustawione na lato.
Obrazek


Po drodze spotykam czarnego kota, na szczęście nie przebiegł mi drogi...
Obrazek

Obrazek


Od pewnego czasu realizuję się w dziedzinie filmu kolejowego. Kilometr czy dwa dalej zaczajam się na przejeździe w oczekiwaniu na szynobus Arrivy. Tu stoją jeszcze słupy kolejowej sieci teletechnicznej, dalej w kierunku Bydzi zostały już w zasadzie zniszczone. Widać w dali przewrócony słup-pozostałość po sierpniowej nawałnicy.
Obrazek


Obrazek


Zostawiam szlak w spokoju. Być może za kilka lat nie będzie tu już tak cicho i sennie: PKP PLK opracowują projekt przebudowy tej linii do dwutorowej zelektryfikowanej, którą pójdzie część ruchu towarowego do Trójmiasta. Rozbudowę ułatwia dalekowzroczność twórców tej linii (budowę rozpoczęto w drugiej połowie lat 20.), którzy już na etapie wykupu gruntu planowali przestrzeń pod drugi tor.
W oddali widzę Wudzyn i miejscowy kościół.
Obrazek


Jak widać na fotkach, płasko tu ... Ciekawsza rzeźba terenu zaczyna się 20-30km na północ w okolicy Świecia i doliny Wdy. A na razie sielskie-anielsko-swojskie widoki..
Obrazek

Obrazek


Przekraczam drogę krajową nr 56. Krótka kilkunastokilometrowa trasa spinająca DK nr 5 oraz DK nr 25. Wąska, bez poboczy, drzewa piękne depnąć autem strach. Trasa ważna bo prowadzi przez most na Brdzie w Koronowie i odnogę Zalewu Koronowskiego, do następnej przeprawy jest kilkanaście kilometrów...
Obrazek


Dalej znów przez pola....blaszany mostek...
Obrazek


Obrazek


Droga w sam raz dla mojej emeryckiej kondycji, a raczej jej braku...
Obrazek


Dojeżdżam do Kotomierza. Tu będzie postój na dłużej - dojeżdżam do linii kolejowej Chorzów Batory-Tczew czyli współczesnej powojennej Węglówki. Linia z Bydzi do Tczewa powstała już w połowie XIX w. ale dopiero po wojnie (przyłączenie Gdańska) trasa ta nabrała znaczenia magistralnego. To właśnie ten szlak ma być odciążony przez pokazywaną wcześniej Francuską Węglówkę. Zasiadam więc na dawnej rampie.
Obrazek


Widok w stronę stacji mam niezły:
Obrazek


Zmieniam miejscówkę kierując się bliżej budynku stacyjnego.

Obrazek

Przy peronie czeka zmodernizowany Kibelek:
Obrazek

Zderzenie epok: plastykowy Toi-Toi i pruski szalet (chyba):
Obrazek


Usadawiam się przy końcu peronu w okolicy składu węgla. Widok dobry, choć w kierunku Bydzi będzie pod słońce. Gdzieś daleko majaczy nastawnia postrzelana w 1945 r., kiedy wycofujące się z Bydzi oddziały niemieckie urządziły zasadzkę na ścigających ich naszych żołnierzy z 1 AWP. Kilkudziesięciu zginęło, spoczywają w zbiorowej mogile w sąsiedniej wsi.
Obrazek


Obrazek


W przerwach pomiędzy przelotami podglądam wiejskie życie w leniwe niedzielne popołudnie... Cisza, spokój, nic się nie dzieje...

Obrazek


Uznaję, że materiału na składankę mam dość i zarządzam odwrót. Po drodze przejeżdżam obok 3 farm solarnych, które powstały na złość obecnie nam panującym. Na marginesie, czekam na powrót parowozów i maszyn parowych - zapotrzebowanie na węgiel byłoby jak za Gierka :lol:
Obrazek


I już z górki... ku słońcu...
Obrazek


Przez Zalesie...
Obrazek


Obrazek


Po drodze kolejna pozostałość po nawałnicy z 2017 r.:
Obrazek


Moja miejscówka usytuowana jest idealnie pod skrzyżowaniem korytarzy komunikacyjnych. Latają maluszki nisko i powoli:
Obrazek

Latają szybko i wysoko, Jumbojet:
Obrazek

Learjet:
Obrazek


A tu to nie wiem co, ale ładnie wyszedł :-D
Obrazek


Już prawie finisz, we wsi za torami przycupnęła kępa drzew.

Obrazek


Jest to dawny cmentarz ewangelicki. Paręnaście lat temu mieszkańcy usunęli śmieci, wycięli krzaki, parę lat temu ufundowali krzyż i kamień pamiątkowy. Już po pierwszym rozbiorze okoliczne tereny poddano silnej germanizacji, dlatego więcej tu było cmentarzy ewangelickich niż katolickich. Dziś niektóre już dawno zaorano, inne niszczeją zarośnięte i zaśmiecone, sporo jest jednakże tych, o których pamiętają współcześni mieszkańcy tych terenów.
Obrazek


A na koniec... Księżyc.
Obrazek


Dziękuję za uwagę :-)
Tradycyjnie wsio w picasie znaczy góglach.
https://photos.google.com/share/AF1QipP ... cE9n&hl=pl
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91

#168
Jak zwykle pierwsza klasa !!!
Campagnolo record OR
Mavic Geo Dakar
XTR M 900
Deore XT 732/5
Ritchey 2/9
Deore XT 739
......................................

Campagnolo 50 th anniversary..w budowie

#174
Kolejna majówka była i się zmyła... Po ogarnięciu napędu w dwukołowym dupowozie mojego Ojca i tunningu retromtb mojej Córci (Giant Chicago Sports '97) przyszła chęć na wyjazd refleksyjno-kontemplacyjny do koronowskiego kurortu nad Zalewem Koronowskim - prezentowane w niniejszym wątku Pieczyska.
A więc - jadziem na zachód. Las, las wszędzie. Z początku - gęstwina.
Obrazek


Zaczyna się przejaśniać...
Obrazek


Przyjemnie jeździ się tu nawet w upale - zawsze jest miły cień, choć czasem dokuczają komary z leśnych mokradeł...
Obrazek


Dojeżdżam do "białej drogi". Kiedyś nadzieja okolicznych mieszkańców na porządną drogę przez las. Finalnie-droga znikąd do DK nr 56 służąca Lasom Państwowym do wywózki drzewa z lasu. Bez komentarza.
Obrazek


Dojeżdżam do leśnej krzyżówki. Wszędzie nasztaplowane kłody, widać idzie rżniątka jak na produkcjach z Sashą Grey, podobno stuknęła jej 30stka!!!! :shock:

Obrazek


Byłbym zapomniał, maszyna losująca wybrała Cilo jako towarzysza podróży.
Obrazek


Na krzyżówce stoją dwa drogowskazy do miejsc pamięci narodowej. Jedziemy więc do upamiętnienia cywilnego.
Obrazek


Sielsko, anielsko jak u Disneya albo w Ziarnie. Trzeba uważać żeby nie zdepnąć żabola czy innej traszki.
Obrazek


Między drzewami pojawia się skromna pamiątka po tragedii II wojny światowej.
Obrazek


Obrazek


Jesienią 1939 r. miejscowi Niemcy zrzeszeni w organizacji Selbstschutz "czyścili" teren z niepożądanego elementu polskiego tak aby odciążyć dopiero formującą się na terenach włączonych do Rzeszy administrację niemiecką. Poza tym kto jak nie oni wiedzieli, który z polskich sąsiadów może w przyszłości stwarzać problemy. Do lasu na Dębowej Górze (tak nazywa się ta część kompleksu) wjeżdżały ciężarówki pełne polskich urzędników, nauczycieli, rolników, a także wszystkich tych, którzy posiadali jakiekolwiek kwalifikacje czy podpadli wcześniej Niemcom. Liczba ofiar nie jest znana, ponieważ w 1944 r. wyczuwając nieuchronny koniec Niemcy sformowali w Bydgoszczy komando, które rękoma żydowskich więźniów przeprowadzało ekshumację szczątków ofiar egzekucji z 1939 r. następnie paląc je i rozrzucając prochy po okolicy. Czasem nawet i prochy wywożono nie wiadomo gdzie - w miejscu tym Niemcy rozrzucili prochy ofiar z egzekucji w podkoronowskiej Srebrnicy (burmistrz miasta, radni, kupcy...) W 1945 r. odnaleziono tu już tylko cmentarzysko prochów, które przeniesiono na teren wydzielonej mogiły w centrum Wudzyna.

Wracam na białą drogę, rżniątki ciąg dalszy.

Obrazek

Obrazek


Przy białej drodze znajduje się kolejne upamiętnienie, tym razem wojskowe poświęcone żołnierzom 35 pp 9 Poleskiej Dywizji Piechoty rozbitej przez Niemców na tym terenie w pierwszych trzech dniach września. Z kotła wydostał się jedynie 35 pułk. Maszerując w kierunku Bydgoszczy w okolicach nieodległego Kręgla żołnierze natknęli się na niemiecką kolumnę sanitarną (nie było tu jednolitej linii frontu). Niemców wzięto do niewoli i wkrótce pozostawiono, bo nie było możliwości poprowadzenia ich dalej. Żaden z niemieckich jeńców nie zginął... Wkrótce za polskim oddziałem ruszyła pogoń, Niemcy dopadli naszych właśnie w tej okolicy 3.09.1939. Bój trwał do nocy, pod osłoną ciemności Polacy oderwali się od nieprzyjaciela omijając po drodze niemieckie oddziały idące już w kierunku miasta. Pole bitwy niestety zostało przekopane w latach osiemdziesiątych i dziś już nic nie świadczy o tej tragicznej historii.

Obrazek


Obrazek


Po wojnie szczątki żołnierzy również przeniesiono na teren wydzielonej mogiły w Wudzynie.

Zjeżdżam z białej drogi.
Obrazek


Nawet błoto się znalazło.
Obrazek


Potem już luz.
Obrazek


Wyjeżdżam na drogę krajową nr 56. Dawny drogowy odcinek lotniskowy, a raczej to co z niego zostało po akcji GDDKiA oraz miejscowych władz. Sfrezowanie poboczy miało zniechęcić dawców na ścigaczach i lokalsów w kopcących A4, oczywiście nic z tego, jest moc jak dawniej.
Obrazek


Dojeżdżam do Koronowa. Most na sztucznym kanale, który połączył łańcuch jezior i Zalew Koronowski dostarczając wodę do zasilenia elektrowni w Samociążku.
Obrazek


Od 2016 r. most ozdabiają znaki drogowe dla wojskowych:
Obrazek


A na wodzie.... Baywatch, Pamela Anderson spieszy na ratunek, te sprawy...

Obrazek


Ostatni rzut okiem...
Obrazek


I jadziem dalej... asfalt pamięta tow. Edwarda.

Obrazek


Będąc w okolicy nie sposób się zgubić, zawsze widać koronowski elewator.
Obrazek


Wjeżdżam na ostatni fragment drogi rowerowej Toruń-Bydgoszcz-Koronowo-Zalew Koronowski. Za niedługo Pieczyska.
Obrazek


Lubię lekturę przydrożnych reklam - jajka od zielononóżki, reszta zakupów u Hani :-)
Obrazek


Nie pcham się od razu na plażę, może z boku będzie ciszej...
Obrazek


Obrazek


Niestety, zło dotarło już i tutaj. Samochody parkujące prawie w wodzie, 1,5 m dalej rodzina wąsatych Januszów pichci grila, pomosty obsadzone późną gimbazą w trakcie mutacji :evil: No nic, kulam się w kierunku plaży. To akurat pusta część. Pomostu i knajpy jeszcze nie ma, ale za to jest dmuchany zamek, ekipa odwalona jak cieć na Boże Narodzenie, nieśmiało opalające się niunie i emeryci z pobliskich działek.


Obrazek


Na wodzie ruch.
Obrazek


Znajduję spokojniejsze miejsce na czas zjedzenia hipsterskiego batonika wielozbożowo-owocowego (ble!).
Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


"Koronowskie Mazury" zostawiam za sobą i daję na tamę na Zalewie Koronowskim.
Obrazek


Stoi jak stała, choć regularnie w miejscowej prasie pojawia się temat jej stabilności (o czym pisałem już w niniejszym wątku).
Obrazek


Obrazek


Ta kładka kojarzy mi się z kładkami wejściowymi dla astronautów na Cap Canaveral:
Obrazek


Jedna z rozwrzeszczanych o tej porze ptasich wysp:
Obrazek


Zjeżdżam z tamy i daję koślawą betonówką na Koronowo.
Obrazek


Dojeżdżam do wiaduktu nad linią kolejową Tuchola-Koronowo (nr 241). Ruch pasażerski zlikwidowany w I połowie lat 90tych, towarowy całkiem niedawno. Ostatecznie szlak dobity przez złomiarzy. Odcinek z Koronowa do Wilczej Góry użytkowany przez drezyniarzy. Ostatnio pojawił się news o prawdopodobnym przywróceniu ruchu w związku z zapotrzebowaniem na kruszywo na pobliskiej budowie ekspresówki S5, ale wątpię w to oglądając stan przyczółków mostowych w Koronowie...
Obrazek


Jadę dalej, zaczyna się zjazd do miasta, z którego możemy podziwiać jego panoramę.
Obrazek


Obrazek


Tu akurat widać kościół pocysterski, obok więzienie (budynki zakonne odebrane przez Prusaków na początku XIX w. i zamienione w więzienie, dziś kościół przylega do wspomnianego sanatorium).

Na dole widok pt. polskie drogi:
Obrazek


Dojeżdżam do dawnej drogi wyjazdowej z Koronowa na północ.
Obrazek


Gdzieś obiło mi się o uszy, że w jednym z odcinków 4 Pancernych wykorzystano panoramę Koronowa kręconą z widocznej tu drogi (idącej w lewo pod górę), oczywiście Koronowo zagrać miało jedno z niemieckich miast na szlaku bojowym dzielnych czołgistów (Bydgoszcz zagrała w 4 odcinkach, w kolejnych można oglądać ujęcia z nieodległego Świecia i Wisły pod Chełmnem).

Ja uwieczniam okazały most kolejowy nad Martwą Brdą.
Wersja hard:
Obrazek


Wersja romantyczna:
Obrazek


Most ulega dewastacji, osypują się przyczółki, działają złomiarze, gimbaza upodobała sobie to miejsce do swoich narad:

Obrazek


Nagle za mną coś dudni, to musi być wózek ze Stanów. Odwracam się, a tu Corvette:
Obrazek


Od dawna rozwala mnie ten poprzemysłowy widoczek:
Obrazek


Martwa Brda, czyli to co wypływa spod tamy w Pieczyskach po kolejnych dwudziestu kilku kilometrach staje się głównym ujęciem wody dla Bydgoszczy... tu nie wygląda to za ciekawie...
Obrazek


Przejeżdżam przez Koronowo urokliwymi, choć czasem zaniedbanymi uliczkami:
Obrazek


Obrazek


Obrazek


Piękny przykład pruskiej architektury (poczta):
Obrazek


Znów DK nr 56.
Obrazek


Ulica do stacji, dawne budynki kolejarskie:
Obrazek


Wyjeżdżam z miasta.
Obrazek


Teraz spokojnie, ostatni odcinek w lesie.
Obrazek


Dębowa Góra. Cisza i spokój.
Obrazek


Obrazek


Obrazek


Ps. w majówkę nareszcie ustrzeliłem ukraińskiego Rusłana: An-124, drugi w kolejności (po An-225) największy samolot transportowy świata).
Obrazek

Obrazek


Więcej w zdjęciach gógla:
https://photos.app.goo.gl/k98qub6sZBoGiTSFA
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91

#175
znaków dla wojaków jeszcze nie widziałem - ciekawe to! może to pokłosie serii wypadków hamerykanskiego kontyngentu ;-)
polonezGLE pisze:Dojeżdżam do "białej drogi". Kiedyś nadzieja okolicznych mieszkańców na porządną drogę przez las. Finalnie-droga znikąd do DK nr 56 służąca Lasom Państwowym do wywózki drzewa z lasu
ciekawy temat - napiszesz coś więcej? skoro droga z znikąd to nie ma chyba na jej końcu żadnego siedliska? jakiś ważny skrót?
RetroMTB na Facebooku

SPRZĘT DO SPRZEDANIA

#177
Cezary, każdy z 5 występujących w C4 silników czy to z serii L czy LT miał pojemność 5.7

A co do relacji to jak zawsze świetna. Zastanawiam się ile czasu trzeba poświęcić na zrobienie tylu zdjęć, ja zrobię 2 czy 3 i już myślę sobie, że dużo czasu straciłem.

#178
polonezGLE, świetne zdjęcia , świetna wyprawa. W Koronowie chcieliśmy z małżonką zakupić działkę nad jeziorem , ale na chcieniu się zakończyło. Jako że na chwile obecną mieszkamy w Inowrocławiu to dziś pojechałem sobie nad Gopło do Kruszwicy , zdjęć nie robiłem ale w piątek po pracy jadę tam jeszcze raz i pstryknę kilka zdjęć.

#179
Miło mi, że relacja podoba się :-) A teraz po kolei:

Skolioza - znaki wojskowe obecne w kodeksie pojawiły się na drogach wiosną 2016 r. przed ćwiczeniami Anakonda. Wcześniej przerzut dużych ilości techniki (ciężarówki, kto, bwp i czołgi na lawetach) realizowano koleją, w 2016 r. ćwiczono przejazd "na kołach" na znaczne odległości. Na znakach znajdują się informacje dot. klasy obciążenia mostu, szerokości/wysokości, odnoszą się również do tuneli. Także dotyczą nie tylko Amerykanów ;-) Taka anegdota: po czym można było poznać polskie Humvee w pierwszym okresie użytkowania ich w kraju? Po obitych błotnikach i zderzakach ;-)

Cezary Czapski: dźwięk przypominał widlaste ósemki z amerykańskich klasyków z przełomu lat 60/70tych, dlatego trochę zdziwiłem się bądź co bądź sporo młodszą Vettą.

Doman: nie jeżdżę sportowo, nie jeżdżę na czas więc ciśnienia w tym zakresie nie mam. Podejście do zdjęć mam dość sentymentalne - pozwalają spowolnić nieuchronne przemijanie. Jeżdżę z dwoma aparatami: pod ręką mam małpkę (pstryknięcie fotki zajmuje chwilkę), na postoju wyjmuję z plecaka większy kaliber w postaci Panasonica FZ1000 bo jednak większy (matryca 1") może więcej. Na studiach zjeździłem m.in. szlak dawnych Bydgosko-Wyrzyskich Kolei Wąskotorowych, zdjęć nie robiłem bo nie chciało mi się taszczyć Zenita. Dziś żałuję, bo w terenie nie został po nich żaden ślad, a wspomnienia to jednak za mało...

Sobek4: Kujawy.... cóż, koronowskie jeziora i koronowskie lasy jednak ciekawsze (jak dla mnie). Można się zaszyć tam gdzie cywilizacji jakby mniej i ruszyć szlakiem nieistniejących dróg, które znikły pod wodami Zalewu...

Jeśli chodzi o białą drogę, to jej przebieg jest zaznaczony poniżej:
Obrazek

Początek drogi to DK nr 56, koniec - środek lasu. Wokół drogi widać masowe wycinki drzew. Nie wiem, czy nie pociągnięto jej w dół, ale tam i tak kończy na kolejnej zwykłej leśnej drodze. Była nadzieja, że poprowadzą ją na wschód do Stronna, ale nic z tego.
Dawes Fat Chance '91, Wheeler 5500 '91, Cilo Vasella '91, Anlen Invert '90, Winora góraloszosówka '90, Bianchi Superlug470 '96/99, Muddy Fox Sorcerer '89, Moje jazdy, Hercules California Pro '92 Hercules Indiana '91
cron