Jade teraz za chwile do Lasku pojeździć, a w zasadzie potestować nowy rowerek - Gary Fisher z geometrią Genessis, co mnie ciekawi jak z nią bedzie w terenie.
Wyjeżdzam teraz , będę pod tel w razie czego.
#3
no no no , dziasiaj to jeździło się elegancko po utwardzonym śniegu, nawet zdęjęcia mam wieczorem dam. 

#5
#6
No jak ktoś dzisiaj pojechał w teren hehe ja byłem, to było nieżle, stopień wyczerpania spory.
Na ścieżkach w Lasku rozjeżdzajacy sie twardy śnieg, na ścieżkach w lesie koszmar nawet dla pieszych, jak zjeżdzałem do szlabanu to chyba ze 4 razy postój bo walka z rowerem o utrzymanie lini prostej nawet mnie przerastała .
Takze fajnie to tylko na zjeździe spod zoo do Kopca , reszta ------------- , no ale teren musiał być obowiazkowo.
Na ścieżkach w Lasku rozjeżdzajacy sie twardy śnieg, na ścieżkach w lesie koszmar nawet dla pieszych, jak zjeżdzałem do szlabanu to chyba ze 4 razy postój bo walka z rowerem o utrzymanie lini prostej nawet mnie przerastała .
Takze fajnie to tylko na zjeździe spod zoo do Kopca , reszta ------------- , no ale teren musiał być obowiazkowo.
#7
No, wreszcie, na skutek ocieplenia klimatu, przyszła jakaś sensowna zima. Mnie na wsi odcięło w czwartek od świata, ale prąd był, za to droga za bramą, już nie
. Dopiero w piątek chłopaki z OSP się do nas przebili z odsieczą.
Dziś spróbuję się dostać swoim nowym montare do roboty, no przecież autem to armagedon będzie istny, pierwszy dzień po feriach całe to warszawsiowstwo ściągnie, i zatka i tak już zatkane miasto na amen.
Wesoło będzie, to pewne.

Dziś spróbuję się dostać swoim nowym montare do roboty, no przecież autem to armagedon będzie istny, pierwszy dzień po feriach całe to warszawsiowstwo ściągnie, i zatka i tak już zatkane miasto na amen.
Wesoło będzie, to pewne.
Moje skromne dzieła: -> http://rpk.ehost.pl/wp/kategorie/rowery/
#8
Współczuje, u nas pada ciągle, nawet rano sypało.
Ale niech który rolnik powie że mu pola nie nawodniło to ................... .
Ale niech który rolnik powie że mu pola nie nawodniło to ................... .
#9
Ja dziś się przebijałem rano rowerkiem - normalna quasi-terenowa trasa w 1/3 nieprzejezdna Dużo świeżego, ciężkiego śniegu, na bocznych ulicach / drogach jeszcze gorzej - rozjeżdżona breja a pod nią szklanka
#10
no to trzeba odświerzyc teamcik o którym zapomniałem.
Śmigam sobie prawie codziennie rano ostatnio po Wolskim takie kółeczka w sumie głównie podjazdy tak ok 7.5 km ok 250 przewyższenia, 11 km ok 330 przewyższenia tak treningowo spokojnie.
Coby nie było że nikt nie jeździ z grupy Retro Mtb.
Chetnych zapraszam jak ktoś chce poznać ściezki, startuje zazwyczaj ok 8.30-9.00 tak na 2-3 godzinki, a teraz jest pieknie i przyjemnie jesiennie.
Śmigam sobie prawie codziennie rano ostatnio po Wolskim takie kółeczka w sumie głównie podjazdy tak ok 7.5 km ok 250 przewyższenia, 11 km ok 330 przewyższenia tak treningowo spokojnie.
Coby nie było że nikt nie jeździ z grupy Retro Mtb.
Chetnych zapraszam jak ktoś chce poznać ściezki, startuje zazwyczaj ok 8.30-9.00 tak na 2-3 godzinki, a teraz jest pieknie i przyjemnie jesiennie.
#11
No dizisaj jedziemy tak lajtowo po Lasku i moze Kmita kto chce może dołączyc, 10.30 pod pompą na Błoniach, potem kierunek do lasu, w razie czego można dzwonić w drodze