#153
hit00r II pisze:To coś ty z tym zrobił!?
Zapuściłeś ?
Jednak co Karpiel to Karpiel ... potem długo , długo nic :-x
Jakbys jezdzil na tym Karpielu to mialbys to samo. Tuleje sie zuzywaja ot wszystko, ta jest najbardziej obciazona, a wytrzymala dwa lata.

#155
Tuleje wymienione, zero luzu :mrgreen:
Wybilem lozyska z przedniej piasty, jak patrze jak one wygladaja, to dziw ze to wogole jezdzi :-/
W tylnej nie mialem jak osi rozkrecic, musze klucz spilowac bo mam za gruby, to tez po nowym roku.
Załączniki
20181229_211042a.JPG
20181229_211137a.JPG
20181229_211155a.JPG

Re: Astrix Havoc

#156
Klucz dorobiony, lozyska w piastach wymienione, w tylnej jedna strona wygladala zle, skrodowane.
Dorobilem dwa komplety sprezyn do Monstera, wstawilem najbardziej miekkie, zobaczymy jak bedzie sie jezdzic.
Stuningowalem przerzutke, ale ustawienie przez budowe ramy i wymiane kasety na szosowa, dosyc problematyczne.
Załączniki
20190101_223327a.JPG
20190209_141128a.JPG
20190211_222106a.JPG
20190211_224732a.JPG

Re: Astrix Havoc

#157
Jak się dba ... tak się ma.
Dorobienie sprężyn do Monstera ?
Przecież do tego potrzebna jest specjalna stal o odpowiednich właściwościach , zwoje również powinny być z konkretnymi przerwami.
Dorabiasz sprężyny ?

Re: Astrix Havoc

#158
hit00r II pisze:
2019-02-13, 14:20
Jak się dba ... tak się ma.
Dorobienie sprężyn do Monstera ?
Przecież do tego potrzebna jest specjalna stal o odpowiednich właściwościach , zwoje również powinny być z konkretnymi przerwami.
Dorabiasz sprężyny ?
Juz Ci kiedys pisalem, dla jednych to lot w kosmos, dla drugich codziennosc.

Re: Astrix Havoc

#159
2ass pisze:
2019-02-14, 00:35
hit00r II pisze:
2019-02-13, 14:20
Jak się dba ... tak się ma.
Dorobienie sprężyn do Monstera ?
Przecież do tego potrzebna jest specjalna stal o odpowiednich właściwościach , zwoje również powinny być z konkretnymi przerwami.
Dorabiasz sprężyny ?
Juz Ci kiedys pisalem, dla jednych to lot w kosmos, dla drugich codziennosc.
Haha
Lodzermensch

Re: Astrix Havoc

#163
20190727_145409a.JPG
Niestety z racji problemow zdrowotnych dopiero teraz udalo sie pierwszy raz w tym roku pojechac na rower.
Bike park Peklak, do 14 mialo nie padac, wiec z samego rana wystartowalismy, trasy pomodyfikowane, moja ulubiona zmienili w polowie dodali plaski odcinek wiec pojechalem nia tylko raz, reszte czasu spedzilem na szybszych trasach, moja tylna opona nie nadaje sie na twarde, suche nawierzchne, jezdzilem jak po lodzie :mrgreen:
Niestety nie wiem z jakiego powodu, na szczescie na ostatnim zjezdzie sprezynka trzymajaca kolocki hamulcowe zsunela sie na tarcze i powyginala, pierwszy raz cos takiego mi sie zdrzylo :shock:
Poza tym malym incydentem po zmianie kasety nie moge ustawic przerzutki zeby byla mocniej naciagnieta, wiec tlucze o rame, nowej sprezynie w Monsterze mimo ze miekka cos jeszcze brakuje, chyba dorobie jeszcze jedna progresywna, poza tymi kosmetycznymi rzeczami zabawa jak zawsze super :mrgreen:
20190727_145516a.JPG

Re: Astrix Havoc

#165
Monster rozebrany, uszczelki ciekna w jednej ladze totalnie, nie do dostania oryginalne :evil: , na szczescie kumpel robi zawieszenia do motokrosu i enduro, po rozmiarach mowi ze bez problemu dobierze.
Poprawilem w koncu adapter przedniego hamulca, trzeba bylo podszlifowac 1,5mm zeby moc dobrac sie do klockow odkrecajac tylko jedna srubke prowadnicy, zajelo mi to jakies ........ 10lat :lol: :lol: :lol: Mysalem tez nad powycinaniem go bardziej dla odelzenia, ale dzieki tej budowie Gustaw nie wyrwal mi uchwytu w amortyzatorze przez tyle lat, wiec zostaje jak jest :-D
Załączniki
20200502_210502a.JPG
20200502_203444a.JPG

Re: Astrix Havoc

#166
To babranie w rowerkach powoduje spora doze dobrego humoru :mrgreen:
Pierwsze co, to dobralem uszczelki do Monstera i dorobilem jeszcze jeden komplet sprezyn, te moga byc juz za miekkie :-P zobaczymy.
Damper, jako ze na to ciezko wysuplac czas, oddalem Wichowi do naprawy, 5tyg oczekiwania :shock: , ale najlepsza byla rozmowa jak go zawiozlem, ile bedzie kosztowac, za to tyle, za to tyle, w sumie okolo tyle, no super, jak bedzie zrobiony to zadzwonimy, super. Po ponad tygodniu zadzwonilem, a mila pani ze jesli dobrze pojdzie to za trzy i pol tygodnia bedzie gotowy :shock: szlag, myslalem ze terminy macie krotsze, tak bym sam zrobil, ale zostawilem i cierpliwie czekalem, oczywiscie te trzy i pol tygodnia sie przedluzylo :lol: natomiast 220zl za generalny remont uwazam za dosyc niska kwote.
Zawieszenie tylne, temat rzeka, kilka pomyslow mialem juz od dawna, niestety jak jezdzilem to szkoda bylo rozbierac, jak stal, brakowalo czasu, w koncu sie wzialem, na bez przerwy wytlukiwana tulejke wymyslilem dwa wyjscia, pierwsze prostsze, nowe tuleje slizgowe i blokada na sworzniu, poniewaz na nim sie obracala tuleja zamiast miedzy soba, a powoduje to brak mozliwosci scisniecia wszystkiego do kupy, poniewaz zaraz za tym jest potezne wzmocnienie wahacza. Druga trudniejsza, lozyska igielkowe, jako ze sworzen jest z twardej szlifowanej stali moze robic za wewnetrzna tuleje lozyska, a wymiar pozwalal dobrac takowe. Dla sprawdzenia osadzilem dwa i wydawalo mi sie ze jest delikatny luz, jest miejsce na jeszcze jedno to wstawilem w sumie trzy, niestety tuleje slizgowe wstawialem z kolniezem co po scisnieciu dawalo spojna calosc, niestety z lozyskami igelkowymi tak nie jest, musialem krzywki wkleic, w ogolnym rozrachunku i tak skrecone sa amortyzatorem i elementem laczacym z rama, ale musialem jakis to poskladac, stad klej.
Po poskldaniu okazalo sie ze jest jednak luz :evil: maly, ale wyczuwalny, zostawilem dla nabrania mocy urzedowej, po dwoch dniach jak juz mialem zmieniac na slizgi, zwrocilem uwage ze to gdzies w okolicach mocowania dampera w ramie :shock: wtedy przypomnialem sobie ze Wichu dzwonil czy przetoczyc tulejki, oczywiscie zgodzilem sie, i zabraklo jakis 0,2-0,3mm, zeby to skrecic mocno, podkladka rozwiazala problem, docelowo podszlifuje trzpien na ktorym jest zamocowany.
Oprocz tego zeby wszystko pasowalo, musialem tuleje dystansowe podszlifowac, pod tuleje slizgowa z kolnierzem byly dobre, traz troche za krotkie, dwie podkladki, to brakuje 1mm zeby weszly, wiec podszlifowalem dystanse, dolozylem podkladki i zabezpieczylem oringami zeby w nasmarowane lozyska brud sie nie dostawal. :mrgreen:
Puki co na stojaku luzow nie wyczuwam, zobacze jak zloze Monstera i stanie na kolach :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Załączniki
20200604_114801a.JPG
20200607_115420a.JPG
20200606_103257a.JPG
20200607_230922a.JPG
20200607_232404a.JPG

Re: Astrix Havoc

#173
Znacie to uczucie, wszystko pieknie poskladane, a tu defekt 😡
Pierwsza w tym roku wycieczka, tym razem do Spindlerowego mlyna. Pogoda dopisuje, wjezdzamy na gore, kaski, gogle, jazda, pierwsze kilka niewielkich hopek, cos twardo, no nic, drewniana kladka i obijanie gdzies z tylu 😡 klocek sie wysunal z zacisku 😡 specialnie ustawilem go mozliwie najbardziej w pionie, bo zdazylo sie juz raz, ale nie pomoglo. Bez narzedzi proba wsuniecia klocka pod sprezynke, po polgodziny walki udalo sie. Skoro raz wypadlo, to wypadnie znowu 😡 no nic, na wyciag jazda do gory, szybkie sprawdzenie zawieszenia, okazalo sie ze sprezyna ktora zamowilem nowa do Monstera, byla skrecona na twardo, damper mala korekta twardosci i tlumienia. Teraz juz bajka, super wyjazd 😁😁😁
Załączniki
20200906_163745.jpg

Re: Astrix Havoc

#174
Na wypadajacy klocek z prowadnicy podkladka na os okazala sie najskuteczniejsza. Problem byl jeszcze z przerzutka, tlukla, zle dzialala, wkrecilem jakis taki przedluzacz polecony przez Fokera, zobaczymy jak bedzie to sie zachowywalo.
Załączniki
20210412_162127a.JPG
20210412_162448a.JPG
cron