#64
Rabeneick zaliczył pierwszy wyjazd :)

Rower jest jeszcze w wersji warsztatowej, także kilka spraw jest do zrobienia. Ale spisał się dzielnie i nie rozpadł podczas jazdy, a jechało się naprawdę zajefajnie i jestem w szoku że aż tak fajnie ("dobra zmiana" po aluminiowym trekingu... ;) . Trasa z Poznań Starołęka nad Jezioro Góreckie w WPN wzdłóż brzgu Warty, najciekawiej jest od wyskości Wir do Puszczykówka gdzie trzeba już wyjechać z lasu i przejechać przez Puszczykówko, następnię drogą leśną wzdłóż Grajzerówki do jeziora, no a wokół jeziora jest już fajna pętla i sporo miejsc gdzie można oddić w las i troszkę się wyżyć, albo pojechać nad jezioro Jarosławiec i przejechać się jego brzegiem do okoła, też fajnie (sporo korzeni, nierówności, przewróconych drzew, krzaczorów itp. Generalnie płasko, ale jak na niziny to i tak jest spoko. Cześć trasy opisana jest tutaj https://www.traseo.pl/trasa/przy-warcie ... uszczykowo

Okazało się że suport 117,5 pasuje idealnie, UN-51. Zabrałem zestaw narzędzize sobą i się przydał bo okazało się że suport przykręciłem za słabo i po 3km zaczął dygotać. Następnie okazało się że za słabo przykreciłem linkę od przedniego canti i mi puściła :) Okazało się również że za słabo przykręciłem tylne koło i podczas podjazdu poluzowało się i zablokowało... Z tym kołem miałem trzy dokręcania... Wygląda na to że ten lakier bezbarwny do stali jest do bani, jakby za miękki i przy grubej warstwie podczas podjazdu gdzie trzeba było już trochę depnąć oś się po prostu wyślizgnęła zdzierając lakier. No nic, to do poprawki. W ogóle sam lakier jest miękki i wrażliwy, dlatego zapewne i tak przemaluje rower, ale już zwykłym auto lakierem. Przednia przerzutka działa świetnie, za to z tyłem miałem problemy... Przeskakiwał mi łańuch, próbował sam się zrzucać, wrzucać itd. Skończyło się na tym że jechałem na pierwszym lub trzecim trybie bo wtedy było ok. Ale wystarczyło. Tak czy siak przerzutki do wyregulowania, o ile się da na takim zestawie. Zębatki korby stalowe i wstanie bdb, łańcuch 6 rzędów nowy, wolnobieg w stanie bdb więc niby powinno śmigać,a jednak coś spartaczyłem. Manetki też niby działają jak należy... hmm..

Hamulce OCTO to całkiem dobre spowalniacze. Trzeba użyć sporo siły aby zablokować koło, ale się da. Generalnie hamują OK, ale tak jakby nie zachęcają do hamowania, chyba wolą odpoczywać ;)

Kilka fotek z wypadu, jakość jest jaka jest...

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek

#65
Maszynka jest prawie gotowa na kolejny test w terenie. Jak wszystko zadziala tak jak powinno to wtedy zabiore sie za stylistyke. Jutro troszke bardziej go pomecze, ciekawe jak bedzie dzialal ;-)

#67
skolioza pisze:Nie wiem czemu przeoczyłem poprzedni post - rower bardzo sympatycznie wyszedł :-)
Spoko, w koncu to takie szare i bez fajerwerkow. Ale test terenowy przeszedl prawie bezblednie :-D Z oska tylna nie bylo juz problemow, to wczesniej to byla moja wina. Pozniej opisze. Jak na takiego sztywniaka to pozamiatal, fakt lapy i giry mi troche spuchly, ale rower byl OK. Musialem przelaczyc na friction z acu bo po kilku podjazdach odmowil pouszenstwa, ale czuje ze jestem blisko celu :lol: Generalnie bylo zajefajnie, szczegolnie jak ja juz o 10 wracalem z 50km w tylku w terenie i mijalem "nowoczesnych" zapierdzielajac po korzeniach w ich strone... Dziwny wyraz twarzy mieli, byc moze dlatego ze bylem caly zakurzony :-D Fotki przy chwili wolnej. Za tydzien planuje troche przyspieszyc.

#72
Piotr pisze:Dużą robote robią opony,
Mitas ( była Rubena ) mają niskie opory toczenia i przyzwoitą przyczepność wiec daje to +50% satysfakcji z jazdy.
Fakt, a szczególnie odpowiednie cisnienie w oponach. Jak jest za duzo, to jest katorga... Musialem zejsc z 4,5 troszke aby jakos sie dalo jechac. Ale rama pracuje... Poniżej 4 jest jak w kadilaku, ale... Okolice 4 przy moich 90kg jest idealnie.

#75
DługiDżon, Daj znac jek pojedziesz nastepnym razem postaram sie byc tym razem.
GT RTS3 ,Diamond Back Response Sport ,Kastle Randonne ,Marin Eldrige Grade ,Mammoth RC 201 ,Wheller 3600 ,Specialized S-Works M2 ,Merida Scultura 909, Cannondale Super V 2000 ,Soundance Titanal ,Cbike

#78
Miejsca znane mi) ,ale nie o tak wczesnej godzinie.
GT RTS3 ,Diamond Back Response Sport ,Kastle Randonne ,Marin Eldrige Grade ,Mammoth RC 201 ,Wheller 3600 ,Specialized S-Works M2 ,Merida Scultura 909, Cannondale Super V 2000 ,Soundance Titanal ,Cbike

#80
Dlaczego mi "wyrywało" tylne koło wcześniej? No cóż... Możecie się śmiać teraz, po prostu piasta jest była ustawiona na 130 a rama jest na 135 :mrgreen: Pal licho miękki lakier, widły trzymały piastę pod kątem i jak mocno bym nie dokręcał to nie mogło się jednak udać. Było OK ale tylko do czasu bardziej stromych podjazdów kiedy wszystko zaczynało pracować. Tego accusfifta dziś chyba już ogarnę, mam nadzieję...

Skolioza, fotki mogłby być znacznie fajniejsze gdybym miał lepszy sprzęt. Planuje zakupić jakiś aparat porządny, ale tak myślę że i tak go chyba nie będę zabierał ze sobą na takie wyjazdy bo w razie upadku i ewentualnego zniszczenia chyba się zapłaczę... :!: Chyba że jakieś dobre AC wykupię, hmm...

Retromen, te godziny są najlepsze bo nie ma ludzi i można śmiało jechać no i jest przepiękna cisza i spokój. Dla mnie to jak detoks po tygodniu życia w mieście. Około 10 musiałem się zwijać bo na horyzoncie słyszałem już nadchodzących i hałasujących ludzi, cały urok nagle znika...

#83
czajnikmtb pisze:Mamy piękną złotą polską jesień więc warto pojeździć :)
Teraz u nas jesień się rozbujała na porządnie. Ale dziś poczułem zimę w powietrzu.

Zawsze jakaś przygoda :) Tym razem pies który nie lubi rowerzystów (portki na szczęście całe)...

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Jestem bardzo mile zaskoczony hamulcami, no działają tak że nie musiałbym mieć innych. Nie sprawdzałem w deszczu ;) Ale na sucho jest super. Lekko też nie mają bo moje 90kg, rower 15 i plecak ok. 5... Dają radę.

#87
polonezGLE pisze:Piękne retro, a pies standard czy od antyszczepionkowców?
Standard :) Rasa Bigle czy jak to one mają... Sympatyczny piesek generalnie. Kobieta bardzo się wystraszyła całej sytuacji. Ale jako że też jestem fanem psów to jej wytłumaczyłem że powinna trzymać krótko i uważać szczególnie jak wychodzi za winkla itd. Tym bardziej że się przyznała że to nie pierwszy raz kiedy jej pies dziabnął rowerzystę... Pogadaliśmy chwilkę i pojechałem. Oczywiście zabrałem jej numer na wszelki wypadek.

P.S Dzięki, niestety będę musiał przemalować ramę bo słabo wygląda i lakier jest do bani (ten bezbarwny, miękki...)
Ostatnio zmieniony 2018-10-21, 19:13 przez DługiDżon, łącznie zmieniany 1 raz.

#88
polonezGLE pisze:Piękne retro, a pies standard czy od antyszczepionkowców?
Zalazłem niedawno podjazd jakieś 7 % średnio - 1 km długi ( 700 m w miarę sztywny, 200 m wypłaszczenie i 100 metrów jakieś 10 % ) i na początku tego 200 m wypłaszczenia, nagle z wiejskiej posesji podbiegł średnio- mały pies rasy kundel - i ujadając biegnie obok i widzę, że celuje w moją lewą nogę. Jako, że podjazd kilka dni wcześniej raz już jechałem to pierwsze 700 metrów pojechałem dość mocno, aby lekko odsapnąć na wypłaszczeniu i docisnąć na ściance. I ten średnio-mały zaszczaniec tak mnie pogonił, dopiero przy 29 kmh sobie odpuścił i jakieś 30-50 metrów przed ścianką.. Pobiegłby jeszcze troszkę to byłoby ciekawie bo na tej ściance przy zmęczeniu to pewnie max 10 kmh dałbym radę jechać - więc musiałbym zejść z roweru i z nim jakoś inaczej sprawę załatwić :-D Także mi się upiekło ;-)

#89
SoloTM pisze:
polonezGLE pisze:Piękne retro, a pies standard czy od antyszczepionkowców?
Zalazłem niedawno podjazd jakieś 7 % średnio - 1 km długi ( 700 m w miarę sztywny, 200 m wypłaszczenie i 100 metrów jakieś 10 % ) i na początku tego 200 m wypłaszczenia, nagle z wiejskiej posesji podbiegł średnio- mały pies rasy kundel - i ujadając biegnie obok i widzę, że celuje w moją lewą nogę. Jako, że podjazd kilka dni wcześniej raz już jechałem to pierwsze 700 metrów pojechałem dość mocno, aby lekko odsapnąć na wypłaszczeniu i docisnąć na ściance. I ten średnio-mały zaszczaniec tak mnie pogonił, dopiero przy 29 kmh sobie odpuścił i jakieś 30-50 metrów przed ścianką.. Pobiegłby jeszcze troszkę to byłoby ciekawie bo na tej ściance przy zmęczeniu to pewnie max 10 kmh dałbym radę jechać - więc musiałbym zejść z roweru i z nim jakoś inaczej sprawę załatwić :-D Także mi się upiekło ;-)
Z psami jest taki problem że ich własciciele są problemem. Ale dobrze że umknąłeś mu :D

P.S Szykuje się na wypadzik. Ta sama trasa, ale dzięki deszczom będzie inaczej. Zobaczymy jak się sprzęt spisze w błotku, szczególnie hamulce...

Jesteśmy gotowi...

https://www.youtube.com/watch?v=BwK4R1p ... KbUtDexMUw

;)

#90
SoloTM pisze:
polonezGLE pisze:Piękne retro, a pies standard czy od antyszczepionkowców?
Zalazłem niedawno podjazd jakieś 7 % średnio - 1 km długi ( 700 m w miarę sztywny, 200 m wypłaszczenie i 100 metrów jakieś 10 % ) i na początku tego 200 m wypłaszczenia, nagle z wiejskiej posesji podbiegł średnio- mały pies rasy kundel - i ujadając biegnie obok i widzę, że celuje w moją lewą nogę. Jako, że podjazd kilka dni wcześniej raz już jechałem to pierwsze 700 metrów pojechałem dość mocno, aby lekko odsapnąć na wypłaszczeniu i docisnąć na ściance. I ten średnio-mały zaszczaniec tak mnie pogonił, dopiero przy 29 kmh sobie odpuścił i jakieś 30-50 metrów przed ścianką.. Pobiegłby jeszcze troszkę to byłoby ciekawie bo na tej ściance przy zmęczeniu to pewnie max 10 kmh dałbym radę jechać - więc musiałbym zejść z roweru i z nim jakoś inaczej sprawę załatwić :-D Także mi się upiekło ;-)
29 km/h . . .że też spieprzając miłeś czas spoglądać na licznik , , , szacun !
www.velotech.pl