GT outpost '98

#1
Zabrałem się za renowację starego Gietka a po pewnym czasie zdecydowałem że będzie to rekonstrukcja.

Rama wypiaskowana i pomalowana na czarno już czeka.
W malarni nie miałem zbyt dużego wyboru więc padło na czarny połysk.

Zastanawiam się teraz nad widelcem.
Wpadł mi w oko TAKI RARYTAS ale zastanawiam się czy to dobry wybór.
Czy któryś ze znawców marki mógłby powiedzieć czy ten model stawiano na sztywnych widelcach czy montowano amorki?

I czy ten widelec podpasuje do mojej ramy czy lepiej szukać czegoś pod klasyczne stery?



[URL=http:///picasaweb.google.com/111882379861376161363/RenowacjaZabytku?authkey=Gv1sRgCO2CqLr22t3JDQ]ZDJĘCIA ROWERU[/URL]

#2
Bierz. Sam się nad tym widłem zastanawiałem. Gwint do sterów klasycznych (jak się na nie zdecydujesz) narżną Ci w każdym lepszym warsztacie rowerowym. Ino pamiętaj, że to operacja nieodwracalna. Więc może lepiej zrobić na a-head?
Jakie masz plany względem tej ramy? Chcesz ją rekonstruować, czy złożyć na niej coś autorskiego? Na sztywnym to może być niezły miejski wycinak. Outpost to niski model ramy, z amorem to dość ciężki będzie.
W latach 96-99 GT na tych samych ramach składało rowerki i na sztywniaku, i na amorkach. Więc masz wybór. Ja rekomenduję sztywniaka.
Katalog z Twoim rowerem masz tu: http://www.retrobike.co.uk/gallery2/d/1 ... 1a37dfa069
Moje skromne dzieła: -> http://rpk.ehost.pl/wp/kategorie/rowery/

#3
Nie zależy mi żeby był dokładnym odwzorowaniem oryginału ,jedynie zbliżony nieco.
Ale jakoś a-head by trochę chyba kłuły w oczy w połączeniu ze sztywniakiem.
Wezmę ten widelec ,choć cały czas (ze względów praktycznych) zastanawiam się nad amorkiem.

#5
dlaczego a-head ma kłuć w oczy w połączeniu ze sztywniakiem?
Wg mnie zbyt nowocześnie będzie wyglądał z a-head :-)

A jeśli chodzi o względy praktyczne to chciałbym wyjechać nim czasem do lasu a nie tylko po mieście śmigać stąd mój dylemat z amorkiem.
Ale właśnie przelałem kasę gościowi od czarnego widelca więc klamka zapadła :-)

Jak myślisz ,jest szansa że to będzie CR-MO? bo sprzedający tego nie wiedział...

#7
elziomallo pisze:Na sztywniaku w lesie bardzo fajnie jest ;]
No to zależy ile kilometrów tłuczesz.
Ja na ten przykład, mocno sie zastanawiam nad epokowym amorkiem w stylu RS Q czy 21. Chociaż rower wykorzystuję w mieszanym terenie, jednak z amorem czasem bezpieczniej. No i z amorkiem to już raczej stery a-head, bo z mostkiem wpuszczanym będzie ciężko.

#8
To jest cr-mo widelec z tzw. bologna cut, czyli charakterystycznym przycięciem nad hakami, na blaszce jest tam logo gt wyciśnięte.
Lukas, ale to gt outpost to nie jest jakiś specjalnie dobry rower, on cr-mo to ma tylko jedną rurkę, pod siodełkiem.
Pakowanie tu lepszego amora nie ma sensu. A jak wsadzisz jakiś lichy-rst-z-urojonym-tłumieniem, to już lepiej bez. Będzie lżej, i weselej.
Takie jest moje zdanie.
Moje skromne dzieła: -> http://rpk.ehost.pl/wp/kategorie/rowery/

#9
No chyba, że tak. Ja sie specjalnie nie znam. Ale skoro rama taka z wagi cieżkiej, faktycznie z amorkiem lepiej nie bedzie niż ze sztywnym widłem. j.
/// 4x Specialized /// ;)

#16
Mam timberline z tego samego rocznika, w identyko malowaniu. Obczaj koniecznie patent, który nazywa się groove tube, czyli ukrywanie linek we wgłębieniu rury.
To już ostatni rocznik z takimi odjechanymi malowaniami gt - zwróć uwagę, że już nie malują mostka, wcześniej również dedykowany, fabryczny mostek miał identyczne malowanie co reszta karoserii. Przez całe lata w rowerach tego nie było, dopiero teraz to wraca, by mostek zgrać kolorystycznie z resztą.
W następnych latach gt robiło niestety lakierniczo coraz gorsze ramy, chyba w 95 zaczęli je oklejać kalkomanią, desenie są już wycięte z folii, zamiast być malowane lakierem. Ogólna azjatycka bida i upadek.

Jak będziesz wideł handlować, to ja jestem pierwszy!
Moje skromne dzieła: -> http://rpk.ehost.pl/wp/kategorie/rowery/

#20
to nie ma co sie Michał cyrtolić - zgłoś sprzedającemu niezgodność popartą fotami i deklaracją że przesyłka nie była naruszona w chwili odbierania i niech zwraca kasę z przesyłkami włącznie

E: chyba że został uszkodzony w transporcie - alez tego co wiem do chwili dostarczenia przedmiotu to i tak sprzedawca za niego odpowiada więc kasę powinien zwrócić i najwyżej sam dochodzić swego od firmy przewozowej
Ostatnio zmieniony 2012-10-13, 15:01 przez skolioza, łącznie zmieniany 1 raz.
RetroMTB na Facebooku

SPRZĘT DO SPRZEDANIA

#21
Zastanawiam się bo nawet jako świecznik w salonie by fajnie się prezentował :mrgreen:

A przesyłki nie było tylko odbiór z rąk do rąk przez szwagra nie znającego się na rzeczy.

Ale jest jeszcze szansa.Sąsiad,mechanik , zeznał wczoraj że gdzieś kiedyś miał taki widelec.W poniedziałek wydam rozkaz poszukiwań :-)
Ostatnio zmieniony 2012-10-13, 15:03 przez michał-z, łącznie zmieniany 1 raz.

#26
Wczoraj sąsiad znalazł w piwnicy dla mnie podobny (czasem przydaje się sąsiad mechanik rowerowy)
Widelec jest trochę delikatniejszy,lżejszy o 100 gram i zielony.
Zastanawiam się czy przemalować go na czarno czy zostawić tak jak jest i jakąś kontynuację tej zieleni zrobić tak do 1/3 przedniej długości ramy.