chiński badziew 1x11

#1
wiem że nie retro ale zapytam odnośnie chińskich wynalazków 1x11 co to można na Aliexpress kupić za 80-120€ za cały komplet łącznie z korbą. Czy spotkał ktoś gdzieś jakieś testy tych sprzętów lub osobiście miał z tym kontakt? Chcę 1x11 założyc do roweru na dojazdy do pracy po asfalcie więc jakiegoś hi-endu nie potrzebuje, a że kiedyś w formie eksperymentu kupiłem chińską zębatkę 36T która po 2 latach działa bez zarzutu to się zastanawiam czy czasami nie watro trochę przyoszczędzić w stosunku do cen Shimano...

Re: chiński badziew 1x11

#4
Ale po co ci aż 11 biegów na dojazd do pracy??
Ja mam rower miejsko/sklepowo/barowo/dojazdowo do pracy zrobiony tak:
Z przodu zębatka 36 narrow wide z tych własnie chińskich.
Manetka Alivio 8-biegowa
przerzutka Alivio z tyłu
Kaseta i łańcuch shimano hg40
to w zupełności mi wystarcza na zmienne warunki pogodowe, a wymiana tanim kosztem.

Re: chiński badziew 1x11

#5
Zakupiłem tani zestaw 1x10 w skład którego wchodziła kaseta 11x46, koronka 34T NW, łańcuch 10 speed, manetka i przerzutka oraz extender do przerzutki (przedłużka taka). Całość kosztowała z przesyłką 280zł. Przerzutka i manetka sprawiają słabe wrażenie, są z plastiku, przerzutka na sucho ma duży luz na wszystkie strony. Aż dziw bierze że po zamontowaniu całkiem precyzyjnie to działa - coś na poziomie altusa/acery od Sh. Komplet Shimano tej grupy kosztowałby więcej. Na razie testowane na stojaku, bo rower jeszcze nie ma odpowiedniego widelca. Ostatecznie trafi do synka sąsiada. Kaseta, łańcuch i zębatka NW bez zastrzeżeń.

Mam też wyższą grupę tego producenta 1x11, tamte komponenty są zdecydowanie lepiej zrobione, przerzutka z aluminium z niby sprzęgłem. Ale zestaw kosztował juz 2x tyle. Za jakiś czas wrzucę to do jakiegos roweru dla poglądu.
Jeśli dla siebie to brałbym Sunrace MX60 1x12. Cena ok. 240zł za przerzutke, stówkę taniej za manetke. Spokojnie ogarnia kasetę 11-50 i jakość całkiem spoko w odniesieniu do największych konkurentów, a design niebanalny jakby nie patrzeć.
https://www.facebook.com/evobikesycow

Re: chiński badziew 1x11

#7
kuba84 pisze:
2019-05-05, 12:52
A zwykłe zębatki 42/29T pod 104/64BCD można dostać na ali?
Raczej nie. Poza tym 29 nie istniało pod 104BCD bo sie nie zmieści na tym rozstawie.
To jest trochę paradoks, bo te zębatki NW w przeróżnych kolorach i kombinacjach kosztują nówki od 30zł z wysyłką, a używki 94BCD na 5 śrub 32 T w dobrym stanie chodzą po 2x tyle na allegro.
https://www.facebook.com/evobikesycow

Re: chiński badziew 1x11

#8
Taka krótka recenzja s-ride, ale bez testów w terenie https://bikerumor.com/2019/04/04/s-ride ... -heard-of/

Czytałem też kilka innych, ale nie były pochlebne generalnie.

Tutaj video opinia na temat kasety 11-50... https://www.youtube.com/watch?v=Vt0coe4RnEQ

Generalnie sprawa z chińskimi wyrobami wygląda następująco (może nie dotyczy to wszystkich produktów, ale sposób działania jest podobny w wielu niszach, od MTB po sprzęt szpitalny...). Chińczycy robią reverse engineering jakiegoś produktu, badają co z czego i jak jest zrobione, jak działa itd. Następnie przystępują do stworzenia projektu (nie certolą się z tym zbyt długo) a po kilku "testach" wdrażają do produkcji. Towar jest sprzedawany raczej tanio w porównaniu do konkurencji, ale jest z reguły wadliwy. Taki wadliwy towar trafia na rynek i do użytkowników, zaczyna działać w prawdziwych warunkach no i zaczyna się wykrzaczanie wad i błędów konstrukcyjnych. Chińczycy zbierają feedback i poprawiają jakość na zasadzie pay as you go. Generalnie nie bawią się w rozległe testowanie wyrobów, aby wypuścić jak najlepszy produkt na rynek (to kosztuje za dużo czasu małych rączek...), za to przerzucają koszty testów na konsumentów. W przypadku MTB i szpeju to można jeszcze pewnie strawić (choć ja nie trawię), ale już w przypadku urządzeń szpitalnych na przykład, no jest to dość nieciekawa sytuacja z wiadomych względów (przy czym należy pamiętać że w przypadku sprzętu szpitalnego to MY płacimy za ten towar...). Dlatego lepiej nie kupować "nowości" od chińczyków, no chyba że do testów i tyle. Lepiej poczekać aż dany produkt okrzepnie (lub nie) i wtedy ewentualnie kupować. Tylko pytanie... Po co kupować w miarę dobrego chińczyka, który nie jest już wcale taką okazją, zamiast dołożyć kilka groszy i kupić sprzęt markowy?

Opowieści o tym że wyroby są robione na tych samych liniach produkcyjnych i z tych samych materiałów co wyroby markowe to trochę takie wishful thinking... Owszem pewnie bywają i są robione w tych samych zakładach, ale materiały już nie często są takie same. Kiedyś sprowadziłem z Chin podróbkę TRX-a, takie taśmy do ćwiczeń (typowa podróba, nawet takie same logo zrobili). Jako że byłem posiadaczem oryginału to miałem porównanie. Jakość podróbki niby OK na pierwszy rzut oka, ale podczas eksploatacji wyszły problemy. Jakość na poziomie tandety po prostu. O różnicy w cenie nie wspomnę bo była rzędu 400%...

Podobnie ze sprzętem do rzeźbienia w skórach. Rok temu zakupiłem sobie taki zestaw z ali i w porównaniu do wyrobów markowych (USA i Francuskich) jakość chińczyka to po prostu totalny syf. Coś tam udało się uratować po obróbce i tuningu, ale generalnie dno i kupa mułu.

Może macie inne doświadczenia, ale jak dla mnie chińczyk to cwaniak i produkty marnej jakości i nie kupuję nic od nich.

Jeśli chodzi o szpej rowerowy przynajmniej to chińczyka z Tajwanem nie powinno się porównywać moim zdaniem.

Re: chiński badziew 1x11

#9
Może bez praktyki w kwestiach rowerowych, ale ogólnie zgadzam się z wydźwiękiem powyższego postu. Chociaż jak czytałem o pedałach to były chwalone, że Chinskie podróby za ok 100PLN praktycznie nie odstają jakościowo od wzorców za 300-400. Ale pewnie w delatach różnica dalej jest. Ja z Chinczykami głównie w temacie elektroniki miałem styczność, i - niestety - często jest to jedyna opcja, żeby dostać to co się potrzebuje. Akurat miałem szczęście i 1) przychodziło to co zamówiłem, 2) działało zgodnie z oczekiwaniami, 3) działało długo, 4) nie musiałem się wozić z żadnymi reklamacjami. Ale na próbce raptem kilku znajomych wiem, że każdy z w wcześniej wymienionych punktów potrafi wygenerować problem.

Re: chiński badziew 1x11

#10
dzięki koledzy za wszystkie komentarze, dowiedziałem się kilka interesujących faktów , DługiDżon świetna merytoryczna wypowiedź, Adamello chyba mnie pchnąłeś w upgrading mojego nieretro mtb, Sunrace 1x12 wygląda na fajną propozycję a rower do pracy poskładam na tym co mi leży w garażu...

Re: chiński badziew 1x11

#11
Sunrace ma bardzo niską trwałość i ścieralność, na dojazd do pracy się nadaje ale na więcej bym nie liczył w dłuższym okresie. .
Tak dla ciekawości od razu napisze Sram NX 1x12, łańcuch terenowo wytrzymuje ok 1000-max 1200 km i szaleje , spada itd, przednia koronka ściera się szybko czego się nie dziwie przy tej ilości zębów przebieg podobny - to opinie od chłopaków co jeżdżą.
www.velotech.pl
cron