RetroMTB FORUM Dyskusyjne Strona Główna

     
     

Poprzedni temat «» Następny temat
Zapieczona sztyca alu w carbonie....
Autor Wiadomość
trekli 


Dołączył: 28 Gru 2017
Posty: 17
Skąd: zDolny Slask
Wysłany: 2018-05-26, 09:44   Zapieczona sztyca alu w carbonie....

Witajcie

Juz jakis czas temu kupilem sprzeta Trek 9900 OCLV (czyli carbon) z zapieczona sztyca podsiodlowa. Sztyca to szary ICON czyli fabryczna w tym sprzecie. Chce to rozmontowac...
Macie jakis sposob na rozruszanie tego ?
_________________
Sprzedam Gary Fisher Sugar 1 https://www.olx.pl/oferta...67-IDtd3ED.html
 
 
hit00r II 
Już będę grzeczny :)

Wiek: 35
Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 912
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2018-05-26, 12:40   Re: Zapieczona sztyca alu w carbonie....

trekli napisał/a:
Witajcie

Juz jakis czas temu kupilem sprzeta Trek 9900 OCLV (czyli carbon) z zapieczona sztyca podsiodlowa. Sztyca to szary ICON czyli fabryczna w tym sprzecie. Chce to rozmontowac...
Macie jakis sposob na rozruszanie tego ?


Wpadnij do mnie to jakoś podziałamy :-)
Na początek zlej to porządnie Brunoxem.
Gorzej będzie jeśli sztyca ma wżery - wtedy można rozwalić ramę bo to się zazębia z karbonem :-|
Miałem taką sytuację w Scott Strike ... sztyca po wyjęciu miała wżery bo się utleniła.
Ledwo ją wyjąłem ale sam nie dał bym rady bo 2 osoba musiała trzymać rower za kierownicę żebym mógł pracować siodłem.
 
 
FOBOS 


Dołączył: 27 Kwi 2014
Posty: 39
Skąd: Luków
Wysłany: 2018-06-06, 02:05   

https://www.aluteam-alume...B%C4%87-cieplna
_________________
napalił się jak szczerbaty na suchary
 
 
RS 

Dołączył: 21 Cze 2016
Posty: 222
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2018-06-06, 23:25   

FOBOS napisał/a:
https://www.aluteam-alumeco.com.pl/wiedza-i-technika/informacje-og%C3%B3lne/rozszerzalno%C5%9B%C4%87-cieplna

No, nie za bardzo, bo laminat węglowy ma niewielką odporność na wysoką temperaturę. Nagrzanie sztycy do ok. 100 st. C niczego nie zmieni, moim zdaniem, a jej mocne schłodzenie chyba może sprawić, że karbon będzie bardzo kruchy.

Niech się jakiś chemik wypowie, ale może żywica epoksydowa ma wystarczającą odporność na zasady i można tę sztycę rozpuścić wodorotlenkiem sodu.
Gdyby zrobić w sztycy głębokie, wzdłużne nacięcie, to pewnie rozpuszczenie tego fragmentu nie potrwałoby długo.

Gdzieś też się spotkałem z teorią, że amoniak rozpuszcza tlenki glinu i w ten sposób można uwolnić sztycę. Nie wiem, czy to skuteczne.
 
 
mentos 


Wiek: 45
Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 200
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-06-07, 12:31   

Ja bym uciął sztycę tak kilka centów ponad rurną górkę i wzdłuż delikatnie brzeszczotem przeciął w 2 miejscach naprzeciw siebie na całej dłuości sztycy tak by alu zostało minimalnie. Ppotem w imadle zagnieść to co wystaje i powinno zacząć odchodzić u góry a potem delikatnie czymś tępym podważając i na całej długości. Od takie doświadczenie bo z karbonowego Gianta już coś takiego wyjmowałem i się udało. Jedyne co trzeba byc bardzo delikatnym, dokładnym i mieć porządne narzędzia. Gwarancji oczywista nie ma. Inne wyjście regulowanym frezem rozwiercić ale to już u jakiegoś speca co ma dużą przemysłową tokarkę.
 
 
hit00r II 
Już będę grzeczny :)

Wiek: 35
Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 912
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2018-06-07, 14:58   

Wy się tu spuszczacie a ten , kto zapodał temat nawet nie raczył odpisać na żaden post.
Proponuję go olać.
 
 
mentos 


Wiek: 45
Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 200
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-06-08, 15:33   

aaa faktycznie, może od moczu puści ;-)
 
 
trekli 


Dołączył: 28 Gru 2017
Posty: 17
Skąd: zDolny Slask
Wysłany: 2018-06-12, 19:04   

mentos napisał/a:
Ja bym uciął sztycę tak kilka centów ponad rurną górkę i wzdłuż delikatnie brzeszczotem przeciął w 2 miejscach naprzeciw siebie na całej dłuości sztycy tak by alu zostało minimalnie. Ppotem w imadle zagnieść to co wystaje i powinno zacząć odchodzić u góry a potem delikatnie czymś tępym podważając i na całej długości. Od takie doświadczenie bo z karbonowego Gianta już coś takiego wyjmowałem i się udało. J


Czyli przetarles szlak o ktorym myslalem. Jak gleboko nacinales sztyce siedzaca w ramie? Ile centymetrow? Rozumiem, ze starales sie rozpolowic/rozciac sztyce w czesci ktora juz siedzi w ramie?
Mysle o Dremelu nawet z elastycznym walkiem.
Skubana siedzi mocno-zrobilem ze 200 km z zupelnie odkreconym zaciskiem sztycy i ani drgnie.
Sztyca to szary, aluminiowy ICON z treka OCLV 9900 gdzies z 1998 roku. I chyba od tego czasu nie ruszana...
Jesli sie uda, to namierzylem specjalny smar zabezpieczajacy przed zapieczeniem sie w Carbonie.

p.s. nie dostaje powiadomien o odpowiedziach w temacie.
p.s.2 ciekly azot tez przeszedl przez mysl...
_________________
Sprzedam Gary Fisher Sugar 1 https://www.olx.pl/oferta...67-IDtd3ED.html
  
 
 
skolioza 
Administrator
Ojciec Dyrektor :P


Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 13460
Skąd: RetroMTB.pl
Wysłany: 2018-06-12, 20:05   

trekli napisał/a:
Skubana siedzi mocno-zrobilem ze 200 km z zupelnie odkreconym zaciskiem sztycy i ani drgnie.

może być tak, że w ramie jest aluminiowy insert, który "zespawał się" ze sztycę na amen... Wtedy pozostałby tylko frez Pytanie czy jesteś w stanie ocenić czy ten insert faktycznie tam jest, czy sztyca wchodzi w niezabezpieczone niczym włókno
_________________
RetroMTB na Facebooku

SPRZĘT DO SPRZEDANIA
 
 
hit00r II 
Już będę grzeczny :)

Wiek: 35
Dołączył: 25 Kwi 2017
Posty: 912
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2018-06-12, 22:39   

Ona mogła się po prostu ULTLENIĆ .
Powstały wżery , które ją zaklinowały w karbonie.
Jeśli tak to w zasadzie nie ma możliwości żeby ją odzyskać.
Pozostaje jedynie nacięcie sztycy i jej wydłubanie.
Sęk w tym że karbon nie lubi takich zabiegów i może pierdyknąć :-/
 
 
piotrex 
piotrexstarerowery

Wiek: 48
Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 623
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-06-13, 21:24   

Wycinałem niedawno sztyce z ramy mcm, zapiekła się i nie wyjołbym bez cięcia.Są takie brzeszczoty cienkie a długie o różnych zombkach 2 godz i przeciętna sztyca
_________________
Masz problem ze swoim rowerem. Serdecznie zapraszam Serwis rowerowy Łódź ul Zapolskiej 31
 
 
mentos 


Wiek: 45
Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 200
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-06-14, 13:24   

trekli napisał/a:
mentos napisał/a:
Ja bym uciął sztycę tak kilka centów ponad rurną górkę i wzdłuż delikatnie brzeszczotem przeciął w 2 miejscach naprzeciw siebie na całej dłuości sztycy tak by alu zostało minimalnie. Ppotem w imadle zagnieść to co wystaje i powinno zacząć odchodzić u góry a potem delikatnie czymś tępym podważając i na całej długości. Od takie doświadczenie bo z karbonowego Gianta już coś takiego wyjmowałem i się udało. J


Czyli przetarles szlak o ktorym myslalem. Jak gleboko nacinales sztyce siedzaca w ramie? Ile centymetrow? Rozumiem, ze starales sie rozpolowic/rozciac sztyce w czesci ktora juz siedzi w ramie?


Oczywiście na całej długości, no i jak jak utniesz sztycę jakieś 3cm nad rurną górką to masz dobry dostęp do piłowania wzdłuż a jest też po tem za co chwycić i co miażdżyć, wlać jakiś penetrator a potem podważać albo dobrze złapać ją w imadle i próbować obracać cała ramą jak dalej będzie uparta - dźwignia będzie wówczas ogromna więc z rozumem/umiarem.
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template designed and created by Falcone
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 14