RetroMTB FORUM Dyskusyjne Strona Główna

     
     

Poprzedni temat «» Następny temat
Maski antysmogowe
Autor Wiadomość
stephen 

Dołączył: 01 Gru 2013
Posty: 267
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-10, 10:57   Maski antysmogowe

Czy ktoś z Was jeździ w masce?
Możecie się podzielić spostrzeżeniami?
 
 
Piotr 
Wielki Inkwizytor


Dołączył: 31 Maj 2009
Posty: 4641
Skąd: Królewski Kraków
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-11-10, 13:06   

Nie bo sie qwa można udusić przy zwiekszonym wysiłku, poza tym po mieście rowerem nie powinno się śmigać, złwaszcza takim jak Kraków, który jest na dnie miednicy krajobrazowej i jest mały przewiew.
_________________
www.velotech.pl - blog serwisowy
www.velotech.sklepna5.pl
Profesjonalny montaż i serwis kół najwyższej klasy.
tel. 666-316-604
 
 
Lukanio 


Wiek: 23
Dołączył: 17 Paź 2012
Posty: 683
Skąd: Urz
Wysłany: 2017-11-10, 13:21   

Też odradzam jeżeli chcesz śmigać nie do pracy to nie kupuj bo ogranicza tlen przy większym wysiłku jeżeli mieszkasz w centrum wawy to leć poza miasto tam jest inne powietrze. Co do Krakowa to powietrze jest tam tak w sezon zimowy zanieczyszczony że jak byś dał wacik na rurkę od odkurzacza to byś się zdziwił ile syfu jest w powietrzu. Nie ma to jak mieszkasz na wsi :-D
_________________

 
 
czopson 

Dołączył: 23 Sie 2013
Posty: 71
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-11-10, 15:57   

Jeździłem po krakowie w masce 4 lata, większość w respro na oryginalnych filtrach, tych drogich, chyba techno się nazywają i chwilę na filtrach rzmask.
Filtry rzmask są cienkie jak papier, nawet mając zamontowane 2 "na sobie" nie stawiały większego oporu. Wątpię czy cokolwiek zatrzymywały.
Filtry respro zaczynają śmierdzieć po koło miesiącu jazdy (powiedzmy 30 minut z maską na pysku dziennie). Ze względu na ich chorą cenę używałem ich oczywiście dłużej, tak do 3 miesięcy latem. Ich skuteczności nie poraża, ale śmierdzi na pewno nieco mniej - widać syf, który się na nich zbiera.

Wiele lat temu czytałem testy porównawcze filtrów i najlepsze były, dostępne wówczas tylko na dalekim wschodzie, filtry totobobo. Jak jest dzisiaj z ich dostępnością nie wiem, ale jeśli byłyby dostępne to chyba poszedłbym w nie (mimo żenującego designu).

Oddychanie podczas szybszej jazdy nie było dla mnie problemem, może to przez kondycję (wątpię), może po prostu nie cisnąłem. Z czasem nabrałem nawyku wkładania maski tylko tam, gdzie śmierdziało bardziej (ulice, skrzyżowania, parkingi podziemne), przez większość czasu wisiała na szyi.

Jeśli pytasz o stolicę to mam niewielkie porównanie - spędziłem tam może 2 tygodnie łącznie na delegacjach, choć kilka razy miałem rower. W stolicy śmierdzi nieco mniej, niż w krakowie, bo:
1) jest znacznie więcej dróg rowerowych, gdzie jest się dalej od kurestwa
2) jest więcej miejsca w ogóle (przynajmniej tam, gdzie bywałem, czyli okolice śródmieścia)
choć myślę, że jeśli jeździsz jezdnią to problem będzie porównywalny.

W krakowie miałem kilku znajomych jeżdżących w maskach, związanych w różnym stopniu z KMRem/ alleycatami/ maratonami. ZTCP to używali tylko respro.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template designed and created by Falcone
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 15