RetroMTB FORUM Dyskusyjne

HYDE PARK - Allegro a fiskus

Askaniusz92 - 2012-05-25, 19:07
Temat postu: Allegro a fiskus
Dylemat moralno-prawny w trzech aktach z postacią zazdrosnego Don Juana w tle.

Prolog:
Allegro to niezła maszynka do pieniędzy. Z drugiej strony jest źródło rowerów i to nie drogich w ilościach dosyć sporawych.
Akt I
Sprzedając na allegro trzeba odprowadzać podatek, chyba że coś masz dłużej niz 6 miesięcy i nie prowadzisz działalności gospodarczej albo jesteś kolekcjonerem (np. MTB ;-) ).
Akt II
Czy fiskus możę się dobrać do skóry ? Jak im udowodnić że coś mam dłużej niż 6 miesięcy a wiecie że kolesie co przywożą szpeje z zachodu nie dają rachunku ;-) , jak udowodnić że jest się kolekcjonerem(w moim przypadku jest to na zasadzie chwila jakiś rower, potem zmiana i następny).
Akt III
czy ktoś z was to rozważał albo coś na ten temat wie, może ktoś zna kogoś kto miał z tym problem albo przynajmniej znalazł sposób na obejście tego ryzyka? Trochę o tym czytałem ale nie lubię prawa i jestem na nie odporny.

Epilog
Szukam odbiorcy rowerów, najlepiej po parę sztuk na raz :roll:

jacob - 2012-05-25, 21:44

ostatnio mam podobne rozważania ale nic sensownego nie wymyśliłem
chrzanek - 2012-05-25, 22:01

znajomy prawnik wtlacza mi do glowy, ze jezeli nie mozemy wykazac przed skarbowka zrodel dochodu, to trzeba wskazac na nierzad. w naszym kraju jest on nieopodatkowany, wiec kazda lewa zlotowke mozna w ten sposob zalegalizowac... Podobniez ta metoda jest dosyc powszechna :D
jacob - 2012-05-25, 22:09

o to jest bardzo ciekawa informacja, zapamiętam. dzięki!
Cypis - 2012-05-26, 02:19

Co daje bycie kolekcjonerem?

Bo w razie czego to możemy powołać stowarzyszenie kolekcjonerów retromtb :>

kunu - 2012-05-26, 07:50

chrzanek napisał/a:
znajomy prawnik wtlacza mi do glowy, ze jezeli nie mozemy wykazac przed skarbowka zrodel dochodu, to trzeba wskazac na nierzad. w naszym kraju jest on nieopodatkowany, wiec kazda lewa zlotowke mozna w ten sposob zalegalizowac... Podobniez ta metoda jest dosyc powszechna :D

Kiepska metoda raczej w Twoim wypadku:) Pomijając aparycję :D Wystarczy zbadać konto, podzwonić do autorów przelewów. Nie sądzę, żeby wszyscy jak jeden mąż przyznali, że płacili Ci za seks. A o zasłanianiu prostytucją słyszy się od 10 lat i z tego co wiem to teraz każde takie oświadczenie jest dokładnie sprawdzane przez fiskus. Skarbówka to jest taka legalna, państwowa mafia do zastraszania obywatela i niestety jest na tyle skuteczna, że nie sądzę, żeby takie kłamstewka coś pomogły. Lepiej dać w łapę odpowiedniemu urzędasowi albo unkać płatności przelewem i rozliczać się gotówkowo w miarę możliwości. Trza brać przykład z Greków i stosować handel wymienny:)

chrzanek - 2012-05-26, 09:05

Ależ oczywiście masz racje, tego typu dochody nie mogą pozostawiać widocznych śladów pochodzenia, jak np. przelew. Mowię o czystej gotówie, którą sam wpłacasz na konto....
qsik - 2012-05-28, 10:30

No właśnie z nierządem skarbówka się wycwaniła i żądają listy klientów :)
focker - 2012-05-28, 11:18

Lepiej - jeśli taką dostaną, to bezczelnie do tych "klientów" dzwonią bądź odwiedzają.
Co więcej - robią wywiad środowiskowy i sąsiadów abo innych pracowników zakładu pracy wypytują.
Niezłej obory można sobie narobić.

YvesMoi - 2012-05-29, 03:18

focker napisał/a:
Lepiej - jeśli taką dostaną, to bezczelnie do tych "klientów" dzwonią bądź odwiedzają.
Co więcej - robią wywiad środowiskowy i sąsiadów abo innych pracowników zakładu pracy wypytują.
Niezłej obory można sobie narobić.

no to jestem spalony na całej linii 8-)

starlees - 2012-05-29, 15:45

A jakbym podał, że moim klientem był np niejaki pan Kalisz, to też by do niego dzwonili ? :-D :-D :-D
Yves, Ty się nie bój. Jak sprawdzą Twoją nocną aktywność to odpuszczą :-P

elziomallo - 2012-06-01, 12:01

W temacie http://podatki.wp.pl/kat,...ml?ticaid=1e8d4
staszek - 2012-06-02, 10:05

Coś mi się nie wydaje żeby coś było "starą rzeczą" po pół roku. Np kupujemy auto, mamy je 10 lat, sprzedajemy, płacimy podatek. Ktoś w tym WP popuścił wodzę fantazji chyba.
Cypis - 2012-06-02, 10:54

Owszem, te pół roku jest wiążące.

W przypadku samochodów może być inaczej - wiadomo - oznaka luksusu ;-)

jacob - 2012-06-09, 00:33

Ja sobie założyłem "ewidencję" na czym ile zarobiłem i po prostu to opodatkuję. Akurat wszystko (i to dosłownie) co sprzedałem do tej pory na allegro, miałem przynajmniej 6 miesięcy. Teraz pierwszy raz pozbywam się zbędnych rzeczy (z MBK) szybciej (w sumie to zostawiam sobie koła ;-) )

Rozumiem, że to może być dla was mało fascynujące, ale w razie jeśli ktoś miałby jakieś zastrzeżenia - będę mógł się powołać na post na forum.

focker - 2012-06-10, 20:26

Zanim zaczniecie jeszcze jakieś dziwne rzeczy wymyślać, to przeczytajcie sobie ten artykuł:
http://www.emonety.pl/pag...-a-podatki.html
Mogę Was tylko zapewnić, ze jest napisany rzetelnie i zgodnie z obecnie obowiązującym stanem prawnym.

Warto dodać kilka rzeczy:
- opodatkowanie PDOF nie zależy od tego, czy coś jest kolekcjonerskie czy nie, ale od tego, jak długo to posiadamy;
- jeśli kupujesz rowery i sprzedajesz w dużej ilości (występuje atrybut ciągłości zorganizowanego sposobu prowadzenia - zgodnie z art. 5a pkt 6 ustawy o PDOF), to skarbówka może stwierdzić, że to jest działalność gospodarcza nawet wtedy, jeśli ta działalność nie jest zarejestrowania. Nie ma wtedy zastosowania zwolnienie zawarte w art. 10 ust. 2 ustawy o PDOF i niezależnie jak długo posiadasz daną rzecz ruchomą, dochód z tego tytułu (przychód pomniejszony o udokumentowany koszt jego uzyskania) musisz opodatkować PDOF.

Tyle w teorii - w praktyce możliwość wpadki ogranicza się do donosu od niezadowolonego kupującego albo zawistnego sąsiada - ale wykluczyć tego nie można. A wtedy masz sankcyjną stawkę podatku od nieujawnionych źródeł przychodu w wysokości 75% dochodu.

jacob - 2012-06-10, 22:22

Dzięki :-)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group